Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Buuum.

06 marca 2006, 20:20:31. Blog, Ludzie, Niewiadomoco , 0.

Wczorajszy wpis Riddla, do którego i ja się odniosłem, wzbudził jakieś niezdrowe emocje. Blogosfera się wprost rozgrzała i roziskrzyła od tego felietonu.

O ile Patrys, w pięknym humorystycznym wpisie, powiedział ironicznie, że nie jest geekiem, harnir też uznał, jak ja że geeka zdefiniować się nie da i Rid coś przesadza, o tyle mrman na private hell rzekł coś, co jak dla mnie związane zbytnio ze wpisem nie było:

Najświeższy wpis “Jak to jest być Geekiem“, bije już jednak granice głupoty…

Wpis, jaki by on nie był, doprowadził do wybuchu (choć zjawiska i wcześniej widać było) jakiegoś ogólnego niezadowolenia w stosunku do osoby Piotrka. Niektórzy zarzucają (przynajmniej takie odnoszę wrażenie) "Potterowiczowi z Joggera" lanserstwo i autopromocję poprzez głupi wpis. Nie można powiedzieć, że promocji nie ma, skoro 24 godziny po fakcie (prawie) połowa polskiej blogosfery się do tego wpisu odnosi ;-). Nie wiem jednak czy fakt był zamierzony.

W komentarzu na Narzekasz pojawiło się stwierdzenie:

na #jogger ruszyla inicjatywa "no luv 4 riddle" a ludzie boja sie otwierac lodowki

Jak widzę, to Piotrek zraził do siebie, poprzez pewien styl prowadzenia bloga, kilka osób. Dochodzimy zatem do głównego pytania - dlaczego, jeśli jest to według niektórych, osoba nieprzejednana na krytykę i uparcie broniąca swojego zdania, posuwając się nawet do dziwnych argumentów (jak w komentarzach u YaaL - stwierdzenie "mainstreamowych blogach wyznaczających trendy" było tak pokręconym zdaniem, że musiałem się zastanowić nad zrozumieniem :-)) - to przepraszam, dlaczego żeście się go uczepili? Skoro i tak tej krytyki ponoć nie przyjmie.

Nie przypuszczałem, że ten wpis, nawet jeśli uznany za głupi, spowoduje takie bum. Taki wybuch skrywanej..hmm.. nienawiści? Czym to jest spowodowane?

I czy on naprawdę się lansuje? Dyskusja pozostaje otwarta. Ale ja uznam, że raczej nie warto po żadnej stronie stawać. Nie chcę oczerniać Piotrka, czy oceniać jego "przeciwników". Zgadzam się z argumentami z obydwu stron. Poza tym z jednej strony nie chcę stracić przyjaciela, z drugiej - narobić sobie wrogów ;-) Bo obawiam się, że każdy kto jest z Piotrkiem może być przeciwko nim - prawie jak w naszym rządzie... Zadam obu stronom tylko jedno pytanie - czy głupi wpis o geekach, lekki, łatwy i przyjemny, jest wart kłótni na pół polskiej blogosfery? Chyba nie.

Choć w sumie to ja sobie teraz uświadomiłem pewną rzecz. Takie afery czy kłótnie to się z częstotliwością raz na dwa miesiące pojawiają. Czyli chyba to jest normalne ;-) I tutaj jakieś śledzenie wpisów z blogów na dany temat by się przydało, a mój projektowany system by miał pożywkę - tyle, że go jeszcze nie ma :-)

Miłej nocy.

PS. Co by było gdybym komentarze zablokował?

Komentarze

  1. Dot
    06 marca 2006 20:25:25

    Gdybyś zablokował komentarze, to bym nie zrobił tego, co zrobiłem :). A i pewnie ćwierć polskiej blogosfery by powiedziała, że wspomagasz Riddle'a i stosujesz jego <epitet> sposoby na blokowanie wolności słowa (pod <epitet> proszę podstawić słowo, które osobiście uważasz za właściwe :) ).

  2. Barwuś
    06 marca 2006 21:18:08

    Eh... a co to za różnica czy poprzez mój styl życia jestem geekiem czy nerdem (nie wiem jak to sie pisze więc sorka jeśli się pomyliłem). Ważne że jest się sobą ;) No i jaki jest sens tak dogłębnej analizy geeka skoro jest on indywidualistą i osobą wyróżniającą się?

  3. zgoda (jarek)
    06 marca 2006 21:20:35

    Może się lansuje na "A class blogger". Taki wiesz, Scoble, Winer, Ito, te okolice.
    Tymczasem jest (lub będzie) zwykłym "techie", a u takich ludzi przede wszystkim liczy się pokora wobec ludzkości, bo pokozakować to można z maszynami. Im szybciej do tego dojdzie, tym później osiwieje.

  4. hash
    07 marca 2006 00:45:11

    wszyscy uwazaja sie za geekow, a to ze Riddle "zagarnal tytul dla siebie", zabolalo ;]
    btw byloby nudno bez czegos takiego raz na 1 2 miesiace ;)

  5. wizard3k
    07 marca 2006 16:20:19

    Zaytuję: no bo na blogosferze to jeden wielki serial brazylijski.
    tu się kłócą, tam kochają, etc.

    Troszke z tego prawdy. Ja tam Riddla szanuje, bo dzieli się swoją wiedzą, poświecił swój czas na Joggera2 itp. A co do tej giczowatosci. Tutaj tylko tytuł zawinił i pare słów. Gdyby zamiast Geek, Riddle użył właśnie Riddle nic by się nie działo :P. Ja tutaj przymuje taką samą postawę jak Ktos, mianowicie jestem bezstronny jak Szwajcaria :P.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.