Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Człowiek wielofunkcyjny

01 marca 2006, 18:55:06. Ja, Niewiadomoco , 0.

Zastanawiałem się ostatnio co to ze mnie wyjdzie w przyszłości. Dlaczego? Bo w dzisiejszym świecie wypada być w czymś dobrym. Trzeba być w czymś specjalistą i tyle. A ja?

Od dawien dawna zajmowałem się programowaniem. Tja. Delphi. Od niedawna C#. Do tego doszedł PHP. I już jest specjalność, która się rozlazła na kilka. Zajmuję się też tworzeniem stron. I znowu zupełnie inny kierunek. A do tego jescze ciągnie mnie do administracji sieciami. No normalnie tragedia, kolejny kierunek.

Czy ja jestem wielofunkcyjny? To takie dziwne się wydaje, prawda? Jak tak można znać się na wszystkim, to niemożliwe, musisz być beznadziejny w tym wszystkim, skoncentruj sie na czymś jednym... Ale ja się nie umiem skoncentrować na czymś jednym, to wszystko mi odpowiada! Noż jasna cholera, nie ma to jak być niezdecydowanym ;-)

Jedyną szansą chyba jest to, że C# (oraz Delphi.NET) prowadzi do ASP.NET. ASP.NET i PHP tworzą kod XHTML. Administrować sobie mogę serwerem i bazą danych wyświetlającą strony napisane w PHP i ASP.NET, a napisane w XHTML-u. I tym sposobem wszystko to w miarę możliwości zawężyło się do jednej dziedziny...

Co będę robił w życiu - nie wiem. Będzie to coś związane z komputerami na pewno. Ale będą mi kazali wybrać specjalizację. A to, nawet przy powyższym scenariuszu, nie jest możliwe. Bo czy to są Sieci czy Inżynieria Oprogramowania?

Ech, jestem prawie jak scyzoryk ;-)

Komentarze

  1. Dot
    01 marca 2006 19:06:23

    Wiesz, w sumie też mam ten dylemat :) To znaczy wszystko zaczęło się od tego, że przez X lat (nie, nie dziesięć. Więcej) zajmowałem się programowaniem typu off-line (głównie Pascal i Delphi, ale ponoć dobremu programiście żaden język nie straszny, co potwierdza z powodzeniem mój brat na bieżąco ucząc się tego, czego od niego wymają w firmie :) ). Ale ostatnio coraz bardziej zająłem się stronami internetowymi i coraz bardziej mnie to interesuje, Delphi odchodzi na drugi plan. Już nawet na 4p rzadko wchodzę w tematy poruszające ten temat :D. Pozostaje chyba realizacja naszego planu... Jakiś grafik chętny do współpracy? :D

  2. treacle
    04 marca 2006 16:42:23

    Zapomniałeś dodać szwajcarski. ;) No ale fakt ja też tak mam.

  3. Herodot
    19 marca 2006 15:17:45

    Być może problem polega na tym, że my jesteśmy modernistycznymi osobowościami dążącymi do doskonałości, a świat post-postmodernistyczny (czyli według mojej koncepcji pseudoneoklasyczny) generuje wykładniczy wzrost pytań w stosunku do liniowego przyrostu odpowiedzi, a następnie na odwrót :) Niewiadomo co już bardziej przyrasta: zapotrzebowanie czy rozwiązania.

    Dlatego: albo przestańemy byc modernistami albo zmieńmy świat.

    Obecnie to nawet nie można się wyspecjalizować zgodnie z pozytywisticzną ideą wąskiej specjalizacji, bo potem bierzemy gazetę a tam: www, asembler, .net java i czytanie Dostojewskiego.

    Trzeba się pogodzić z losem i uznać, że z 10% wszystkiego, tj. tego co objęlismy siłami, zrealizujemy tylko 10%.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.