Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Na przyszłość - ^ w wierszu poleceń

Niewiadomoco

Zapamiętać na przyszłość:

Wiersz poleceń Windows nie przekazuje jako parametr znaczka "^", tylko jest on pomijany.

Wydało się to, gdy próbowałem wydać mojemu programowi polecenie uruchomienia się z trochę skomplikowanymi parametrami: ktregexplister . [^(exe)(dll)]$ --includesubdirs --stats. A program zamiast wyświetlać wszystko niekończące się na .exe lub .dll pokazywał mi tylko .exe i .dll. A ja się godzinę męczyłem szukając błedu w kodzie. A tu się okazało, że w ogóle ten "^" nie był do regexpa przekazywany...

A teraz pytanie pozostaje - jak to obejść? Bo ja na razie dodałem programowi opcję pobierania regexpa z pliku po prostu i tyle. Co prawda funkcja nieuokumentowana jest, ale co mi tam ;-)

31 marca 2006, 14:40:05.

Komentarze wyłączone

Wziąłem się za AJAX.

Groch z kapustą, Niewiadomoco

Tak. Zabrałem się za Ajaksa.

AJAX - prawie jak komputerowy ;-)

Tak, biurko miałem brudne :-) Ech, a niektórzy to pewnie o komputerach pomyśleli ;-)

A swoją drogą za tego komputerowego Ajaksa też się będę musiał zabrać. Tylko, że na razie mi się nie chce niestety.

31 marca 2006, 12:30:42.

Komentarze wyłączone

Pomysł mam.

Kodowanie, Niewiadomoco

Teraz już nie wiem, czy najpierw u Piotrka przeczytałem tekst, czy sam na to wpadłem. Ale wpadłem na pomysł, na dzisiejszym nieco nudnym wykładzie.

Wpadłem na pomysł łebdwazerowego serwisu. Rozchodziłoby się o łączenie kilku RSS w jeden, wraz z opcjonalnym filtrem (regexpy oczywiście ;-)), coby to potrafiło niepożądane wpisy wykopać ze zmiksowanego kanału.

Te kanaly można by upubliczniać, otagować i opisać, tak by każdy mógł sobie samemu zasubskrybować coś w rodzaju np. pseudo-planety. A "miksy" prywatne byłyby po prostu nie udostępniane w katalogu, ale jak by ktoś chciał to mógłby adres feeda sam upublicznić np. swojemu gronu znajomych.

Jakieś opinie? Shitty idea będący stratą czasu i niech zajmę się tłumaczeniem rekomendacji W3C? Czy też jak będę miał wolny czas i chęci to mam się za to brać, bo to genialny pomysł jest? Proszę o jakieś opinie.

30 marca 2006, 19:30:52.

Komentarze wyłączone

No to ciągniemy to dalej

Ja, Niewiadomoco

Niniejszy e-mail jest potwierdzeniem przedłużenia:

Domena:ktos.info, na okres w latach: 1 Nowa data ekspiracji domeny: 2007-05-23 18:14:13.0.

No to ciągniemy dalej to ktos.info. Tym sposobem nick, który został wymyślony przypadkiem, jest popularny jak nie wiem co, i w ogóle jest dziwny, zżył się ze mną na kolejny rok.

A o przeprowadzce na inny serwer już niedługo myśleć będzie trzeba.

28 marca 2006, 19:57:08.

Komentarze wyłączone

Znowu. Wszędzie głupie komentarze.

Ludzie, Niewiadomoco

Gdzie nie spojrzę to widzę diotyczne komentarze. na najrózniejsze tematy. Dzisiejszy faworyt napisał coś, że "Windows Vista będzie porażką, bo już w niej błędy wykryli". Ręce opadają. No jak to jest beta, to nic dziwnego, że błedy wykryl, mi tam nawet to odpowiada, że błędy wykryli bo mniej ich będzie w wersji finalnej.

Ale sam się łapię, że piszę o czymś, na czym się nie za bardzo znam. I to jest ból, bo chciałbym wyrazić swoje zdanie, ale może się okazać, że palnąłem nieziemską głupotę. Mam to szczęście, że umiem przyznać się do błędu. Szkoda jednak, że wielu tego nie potrafi.

Ja już nie wiem, gdzie mam zaglądać. Onetu unikam, to głupie komentarze widzę na IDG. Jak nie przeglądam IDG to nawet czasem na Joggerze widzę jakieś głupoty. Noż jasny gwint. Muszę chyba odpocząć, nie? Odwyk od Joggera i odwyk od komputera?

Acha. Na stronie głownej Jogga jest nowy styl. Zmodyfikowana, i to nieźle, Nautica02 z OSWD. Pod IE dziwnie zanika nagłowek, ale za to wszystko z ustawieniem elementów jest dobrze, na Operze przesuwa się w dół obrazek niezgrywając się z tłem strony, na Firefoksie jest wszystko tak jak o tym myślałem. Trudno, szczerze mówiąc - mogę to sobie darować.

24 marca 2006, 21:40:40.

Komentarze wyłączone

Paanie! Wiooosna!

Groch z kapustą, Niewiadomoco, Windows

No dobra. Może do wiosny trochę jeszcze brakuje. Ale dzisiaj na słońcu było naprawdę bardzo przyjemnie. Niech się ten cholerny śnieg roztopi, niech trochę tego światła słonecznego będzie więcej, niech się tylko troszeczkę ociepli, a będzie cudownie!

Coś mówili, że w przyszłym tygodniu (a może nawet od soboty) to ma być tak ciepło, że aż strach. Jak ja na to czekałem. Byle by się spełniło

I żeby mi ten śnieg wczorajszy to był ostatni raz w tym roku! Albo Zima dostanie ;-)

23 marca 2006, 16:18:58.

Komentarze wyłączone

Pentium II 2 GHz

Niewiadomoco

Myśleliście, że procesory z serii Pentium II (codename Klamath) wymarły przy szybkościach znacznie poniżej gigaherca? Nic bardziej mylnego! Na dowód screen (notabene z Linuksa) prezentujący według KInfoCenter pięknego Pentium II o szybkości nieco powyżej 2 GHz ;-)

Pentium II, 2 GHz

To co prawda "Archiwum W", czyli archiwum dziwnych Windowsowych zachowań, jakie tutaj czasami demonstruję, nie jest, ale w pewnym sensie się zalicza do tej kategorii ;-)

19 marca 2006, 19:46:45.

Komentarze wyłączone

Microsoft Polska zatrudnia

Groch z kapustą, Niewiadomoco, Windows

Location: Poland, Warsaw

IT Pro Evangelist

IT Pro Evangelist (ITE) is responsible for winning the hearts and minds of the IT Pro audience. By engaging actively with the community and providing technical leadership, they help IT Pros discover how they can use Microsoft products and technologies to deliver better results and be more successful. Successful ITEs foster a robust, self-sustaining community of loyal IT Pros adopting, deploying, optimizing, and recommending Microsoft products and technologies.

Experience / requirements

  • 3-5 years of related experience.
  • Higher education.
  • MCSE, MCP certifications.
  • Passion for technology and solid knowledge of enterprise global IT requirements and competitive offerings.
  • Great communication and presentation skills. Deep technical skills.
  • Fluent English (spoken and written)

#

Opis stanowiska mi się podoba. A zwłaszcza pierwsze zdanie. Niestety, 3-5 lat doświadczenia i certyfikat MCP/MCSE dyskwalifikują mnie ;-)

18 marca 2006, 15:21:34.

Komentarze wyłączone

Litestep

Niewiadomoco, Windows

Poszukując drogi do uatrakcyjnienia mojego systemu postanowiłem m.in. zmienić standardową powłokę na coś nowego. Wybór wpierw padł na GeoShell, który kompletnie się nie sprawdził, potem wybór padł na Litestep. Litestep to coś idealnego dla dłubaczy w systemie, bo większość konfiguracji dokonuje się poprzez edycję plików tekstowych (tak, Linuksowcy będą się czuli jak w domu ;-)).

Po długiej grzebaninie i ustawianiu wszystkich elementów powłoki, jej obecna postać jest bardzo dobrze dopasowana do moich wymagań. Choć oczywiście jeszcze wymaga sporo pracy.

I wiecie co? DeviantArt jest wielkim źródłem wielu fajnych rzeczy, które można dodać do własnego pulpitu, by go uatrakcyjnić. Teraz przekonałem się o tym po raz kolejny :-)

18 marca 2006, 15:08:40.

Komentarze wyłączone

Wyjątek.

Kodowanie, Niewiadomoco

Wyjątek to taka mała gnida, co uprzyksza życie użytkownikom komputerów. Zwłaszcza, gdy programista nie przejął się ręcznym obsługiwaniem wyjątków i dostajemy rózne miłe, ciekawe, wiele mówiące komunikaty w rodzaju:

Usługi debugowania środowiska CLR

Aplikacja wygenerowała wyjątek, którego nie można obsłużyć. Identyfikator procesu 0x6e4, identyfikator wątku 0x9c8.

I weź tu człowieku bądź mądry, co programista w programie nakopał, że nie zadziałało. Moim szczęściem sam siedzę w tym programowaniu i mam takie coś, co ładnie nazywa się Microsoft CLR Debbuger 2005, składnik pakietu Visual Studio 2005, w którym to zobaczyłem co jest źle.

A first chance exception of type 'System.DllNotFoundException' occurred in glade-sharp.dll
A first chance exception of type 'System.DllNotFoundException' occurred in glade-sharp.dll
An unhandled exception of type 'System.DllNotFoundException' occurred in glade-sharp.dll

Additional information: Nie można załadować biblioteki DLL (libglade-2.0-0.dll).

The thread '<No Name>' (0x6bc) has exited with code 0 (0x0).
The program '[1564] {ciach}.exe: Managed' has exited with code -532459699 (0xe0434f4d).

Nie wiem czy to wina programu, czy wina GTK#. Mimo wszystko nieobsługiwanych wyjątków nie lubię i tyle. Ech.

17 marca 2006, 18:55:26.

Komentarze wyłączone

Joggerowcy są wszędzie!

Groch z kapustą, Niewiadomoco

Kiedyś Viedźma coś pisała o Joggerowcach w Harrym Potterze. To jeszcze nic. Joggerowcy są nawet w mojej książce do angielskiego! A dokładnie pewien jeden ;-)

Riddle w książce Ktosia

Sławny jest Piotrek, nie? :-)

15 marca 2006, 18:39:54.

Komentarze wyłączone

The Chronicles of Narnia

Film, Niewiadomoco

Nie ma to jak być spóźnionym. Obejrzałem wczoraj. Ot tak, dla odprężenia, nie jest to jakiś wielki filmik, ot bajeczka kolejna. Czwórka dzieci, gadający lew, zła czarownica, szczypta klasycznej walki Dobro vs. Zło i niewiele poza tym.

Czego się poczepiamy? Efekty specjalne niezłe, chwilami co prawda wyraźnie widziałem, że dany fragment został wyrenderowany, ale jakoś mnie to nie interesuje zbytnio. Trochę humoru, happy end, główna zła postać jakaś tak nie bardzo zła na mój gust (pewnie dlatego, bo nie czarna ;-)).

Ale jedna rzecz. Najważniejsze w tym filmie jest jak się tłuką. Znaczy się wielka bitwa. I ja może się na taktyce i szermierce nie znam, ale trochę rzeczy się poczytało, potrenowało i można powiedzieć: jeśli stoi się na wzgórzu, tak jak CiDobrzy (choć może jakieś wielkie ono nie było), to nikt normalny nie szarżuje na wroga w dół. Tak samo zwykle dowódca na przedzie jechać nie powinien, ale ja rozumiem, tutaj to kwestia ideałów rycerskich i takich tam - a ja do sztuki podstępu i taktyki Sun Tzu przyzwyczajony jestem ;-) Nie, ale jakieś ptaszki zrzucające kamienie na linie wroga, podobnie jak ta "husaria" to nie był taki zły pomysł. Ale i tak wygrali fartem ;-) Ach, co do ich szermierki - mam wrażenie, że niektórych ruchów nie powinno się wykoywać, bo się ciało zbytnio odsłania i dostać mieczem wroga można. Ale to tylko może takie filmowe wrażenie było.

A na serio - film niezły, miły do oglądania, tych dwóch godzin nie żałuję.

I nie wiem czemu chrapka na obejrzenie po raz n-ty "Władcy" mnie naszła...

13 marca 2006, 19:34:50.

Komentarze wyłączone

Natchnienie pilnie zatrudnię

Kom.puter, Niewiadomoco, Webdesign

Siadłem do edytora, by zrobić jakiś szablon, który będzie wykorzystany na ktos.info. Bo ten co jest okazał się już po pewnym czasie, że jest do niczego. Teraz będzie coś nowego, prostego, bardzo przejrzystego. Tyle, że w ogóle nic mi nie wychodzi. Jak się wziąłem to na razie wyszła tragedia. Straszna.

Tak samo innych projektów za nic nie mogę doprowadzić do postaci, w której bym uznał, że mi się podobają. A o projekcie strony Urzędu Miasta nawet nie zacząłem myśleć, bo i tak nie mam po co...

Te, wena, co to za wakacje? Ja tu pracować chciałbym. Ech, muszę przejrzeć OSWD czy coś takiego, to może coś sobie upatrzę. I coś mnie natchnie. Nie mam zamiaru plagiatować czegokolwiek, jedynie jakiś styl graficzny podpatrzeć bym chciał.

Cholera, teraz Core Photo-Paint odmówił współpracy. Access Violation, znaczy się po ludzku "Pamięć nie może być read". A ja chyba na pomysł gradientu na tło wpadłem...

10 marca 2006, 18:03:46.

Komentarze wyłączone

Idzie wiosna?

Groch z kapustą, Niewiadomoco

Termometr (taka szklana rurka w której środku siedzi Celsjusz) przed momentem wskazał 7 stopni. Na plusie oczywiście. I nie na słońcu. Ta temperatura jest moją granicą. Granicą, od której nie chodzę w kurtce, tylko w polarze (chyba, że pada deszcz).

Jak temperatura taka się utrzyma, to ja już zaczynam być szczęśliwy :-)

10 marca 2006, 10:53:26.

Komentarze wyłączone

Ksionżki

Groch z kapustą, Książki, Niewiadomoco

Nie, nie mam dysleksji. To tak przewrotnie napisane ;-)

Nie ma to jak pójść na pocztę, zobaczyć, że nie ma kolejki, sięgnąć po awizo i pieniądze i zorientować się, zę ich się nie ma. Ech, musiałem się do domu wrócić. A jak wróciłem na pocztę to już kolejka była.

Ale pomimo tej przeciwności losu zamawiane przez Internet kolejne ksiązki są u mnie w domu. A zwłaszcza najważniejsza jest z nich Nie każ mi myśleć! O życiowym podejściu do funkcjonalności stron internetowych. Wydanie II.

Dobrze, że analiza była dzisiaj, to mogę spokojnie poczytać, bez obawy że zawalę jakąś kartkówkę czy coś (tą co była dzisiaj zawaliłem ;-)).

A tak przy okazji.... Miłe panie zaglądające tu (nie wiem czy jakieś są) - "pozdrawiamy kobiety pracujące dla rozwoju IV RP" ;-) A na bardziej serio to mogę zaoferować tylko wirtualny kwiatek postaci @->-- (którego prosimy nie wkładać razem z monitorem do wody - nie zwiędnie) :-)

08 marca 2006, 18:53:01.

Komentarze wyłączone

Buuum.

Blog, Ludzie, Niewiadomoco

Wczorajszy wpis Riddla, do którego i ja się odniosłem, wzbudził jakieś niezdrowe emocje. Blogosfera się wprost rozgrzała i roziskrzyła od tego felietonu.

O ile Patrys, w pięknym humorystycznym wpisie, powiedział ironicznie, że nie jest geekiem, harnir też uznał, jak ja że geeka zdefiniować się nie da i Rid coś przesadza, o tyle mrman na private hell rzekł coś, co jak dla mnie związane zbytnio ze wpisem nie było:

Najświeższy wpis “Jak to jest być Geekiem“, bije już jednak granice głupoty…

Wpis, jaki by on nie był, doprowadził do wybuchu (choć zjawiska i wcześniej widać było) jakiegoś ogólnego niezadowolenia w stosunku do osoby Piotrka. Niektórzy zarzucają (przynajmniej takie odnoszę wrażenie) "Potterowiczowi z Joggera" lanserstwo i autopromocję poprzez głupi wpis. Nie można powiedzieć, że promocji nie ma, skoro 24 godziny po fakcie (prawie) połowa polskiej blogosfery się do tego wpisu odnosi ;-). Nie wiem jednak czy fakt był zamierzony.

W komentarzu na Narzekasz pojawiło się stwierdzenie:

na #jogger ruszyla inicjatywa "no luv 4 riddle" a ludzie boja sie otwierac lodowki

Jak widzę, to Piotrek zraził do siebie, poprzez pewien styl prowadzenia bloga, kilka osób. Dochodzimy zatem do głównego pytania - dlaczego, jeśli jest to według niektórych, osoba nieprzejednana na krytykę i uparcie broniąca swojego zdania, posuwając się nawet do dziwnych argumentów (jak w komentarzach u YaaL - stwierdzenie "mainstreamowych blogach wyznaczających trendy" było tak pokręconym zdaniem, że musiałem się zastanowić nad zrozumieniem :-)) - to przepraszam, dlaczego żeście się go uczepili? Skoro i tak tej krytyki ponoć nie przyjmie.

Nie przypuszczałem, że ten wpis, nawet jeśli uznany za głupi, spowoduje takie bum. Taki wybuch skrywanej..hmm.. nienawiści? Czym to jest spowodowane?

I czy on naprawdę się lansuje? Dyskusja pozostaje otwarta. Ale ja uznam, że raczej nie warto po żadnej stronie stawać. Nie chcę oczerniać Piotrka, czy oceniać jego "przeciwników". Zgadzam się z argumentami z obydwu stron. Poza tym z jednej strony nie chcę stracić przyjaciela, z drugiej - narobić sobie wrogów ;-) Bo obawiam się, że każdy kto jest z Piotrkiem może być przeciwko nim - prawie jak w naszym rządzie... Zadam obu stronom tylko jedno pytanie - czy głupi wpis o geekach, lekki, łatwy i przyjemny, jest wart kłótni na pół polskiej blogosfery? Chyba nie.

Choć w sumie to ja sobie teraz uświadomiłem pewną rzecz. Takie afery czy kłótnie to się z częstotliwością raz na dwa miesiące pojawiają. Czyli chyba to jest normalne ;-) I tutaj jakieś śledzenie wpisów z blogów na dany temat by się przydało, a mój projektowany system by miał pożywkę - tyle, że go jeszcze nie ma :-)

Miłej nocy.

PS. Co by było gdybym komentarze zablokował?

06 marca 2006, 20:20:31.

Komentarze wyłączone

Giczo

Ja, Ludzie, Niewiadomoco, Za firewallem

Riddle napisał fajny wpis o byciu geekiem, ale (ach zły, niedobry) komentarze wykastrował, więc u siebie do tego tematu odnieść się muszę (jak Yoda mówić zaczynam ostatnio :-)).

Bycie geekiem to oprócz bycia pasjonatem i optymistą jeszcze jedna rzecz. Nie wiem czy jej nie zauważyłem zbytnio w Piotrkowym wpisie czy co, ale bycie geekiem to bycie indywidualistą. Geek jest odmienny od sporej rzeszy ludzi - i to jest dla niego dobre. Nie chce identyfikować się z szarą masą ludzi dookoła. Geek jest jedyny w swoim rodzaju. Rozwija swoje zainteresowania, ma swój styl życia, ubierania i - po prostu - swój styl bycia. Jeden jedyny.

Tak, jestem geekiem. Przynajmniej tak myślę ;-) Jestem odmieńcem, indywidualistą - w stylu ubioru, w poglądach, w podejściu do życia. Jestem pasjonatem - nowoczesnej techniki, a zwłaszcza niektórych jej aspektów. A od niedawna - uczę i wskazuję drogi, przekazuję to, co sam umiem. Z czystej radości, że ktoś chce mnie przeczytać, chce się czegoś ode mnie nauczyć. To daje wielkiego kopa - absolutnie polecam.

Ale co do jednej rzeczy absolutnie się z Ridem zgodzić nie mogę. Nie umiem nauczać. Próbuję to robić, ale tylko na odległość. W kontakcie bezpośrednim nic mi nie wychodzi. Nie każdy geek musi umieć wyklarować jakąś rzecz. Nie umiem tłumaczyć, nie potrafię zarazić optymizmem. Talentu pedagogicznego oraz marketingowego nie mam za grosz.

Jak i w każdym środowisku, tak i tutaj znajdą się przecież jednostki nie pasujące do tego schematu, który to Piotrek nakreślił. Geek, jak wspomniałem, jest indywidualnością. I będzie się zawsze wyłamywać ze schematów i ram! Tak, tak, drodzy Czytelnicy - sam się sobie dziwię, wydawało mi się, że znam ramy własnego zachowania, ale po przeczytaniu dzisiaj prawie całego Jogga, w związku ze sprzątaniem i kategoryzowaniem powiem - sam potrafię wyłamać się z własnych ram. Nie da się mnie, jak i każdego geeka, zamknąć w klatce.

Gicze zabawki i atrybuty, jak tablica korkowa, opaska na rękę (to aluzja do mnie była?), czy też miecz samurajski ;-) + nowoczesne gadżety nic nie znaczą bez indywidualizmu.

O. I kropka.

05 marca 2006, 20:12:08.

Komentarze wyłączone

J2

Blog, Niewiadomoco

Miałem się wziąć za tagowanie wpisów, skoro J2 się pojawił... Ale czy jest to konieczne, skoro i tak w szablonie miejsca na tagi (ewentualnie kategorie) nie przewidziano? :-)

Nie, trzeba się po prostu nad czymś innym zastanowić. Trzeba się zastanowić, jak ma wyglądać formułą tego Jogga, teraz, po tak wielkich, gruntownych zmianach. Wiadomo, że spora część wpisów technicznych pojawiać się będzie na "Notatkach na piasku". Tutaj miały w założeniu zostać tylko rzeczy inne. Czy to prywatne, czy nie nadające się do upublicznienia w tak szanowanym serwisie jak 10przykazań ;-)

Zacząłem przeglądać starsze wpisy i powiem, że większość z nich nadaje się na śmietnik. To są takie badziewia... Ale z drugiej strony usuwać ich nie chcę, bo to - bądź co bądź - kawałek mojego życia.

Nie wiem, co będzie z tym miejscem. Pewne jest, że nowy szablon będzie potrzebny - to na razie. Choć chyba jednak zastosuję na pewien czas protezę, czyli małą poprawkę obecnego szablonu, a na coś większego trzeba będzie poczekać. A chyba się biorę za edytowanie, kasowanie i tagowanie wpisów...

05 marca 2006, 09:56:00.

Komentarze wyłączone

Bajtfajt

Ludzie, Niewiadomoco

Zaczyna mnie to denerwować. Na róznych forach ludzie śmiecą tymi swoimi linkami do Bitefight, podszywajac je pod wszystko. Jak zobaczyłem jednak pytanie "Mam problem, proszę o pomoc" z linkiem do Bitefight, coś mnie trafiło. I z pewnością nie był to wampir czy inny wilkołak.

Ech, ludzie, może trochę rozsądku w tej zabawie, co? Nie wsadzajcie tych swoich linków wszędzie. Jeśli ktoś będzie szukał rozwiązania problemu to z pewnością, gdy wypijecie mu krew, to nie wpłynie dobrze na jego samopoczucie. Przeklnie pod nosem, a wy narobicie sobie wrogów.

02 marca 2006, 19:39:29.

Komentarze wyłączone

Człowiek wielofunkcyjny

Ja, Niewiadomoco

Zastanawiałem się ostatnio co to ze mnie wyjdzie w przyszłości. Dlaczego? Bo w dzisiejszym świecie wypada być w czymś dobrym. Trzeba być w czymś specjalistą i tyle. A ja?

Od dawien dawna zajmowałem się programowaniem. Tja. Delphi. Od niedawna C#. Do tego doszedł PHP. I już jest specjalność, która się rozlazła na kilka. Zajmuję się też tworzeniem stron. I znowu zupełnie inny kierunek. A do tego jescze ciągnie mnie do administracji sieciami. No normalnie tragedia, kolejny kierunek.

Czy ja jestem wielofunkcyjny? To takie dziwne się wydaje, prawda? Jak tak można znać się na wszystkim, to niemożliwe, musisz być beznadziejny w tym wszystkim, skoncentruj sie na czymś jednym... Ale ja się nie umiem skoncentrować na czymś jednym, to wszystko mi odpowiada! Noż jasna cholera, nie ma to jak być niezdecydowanym ;-)

Jedyną szansą chyba jest to, że C# (oraz Delphi.NET) prowadzi do ASP.NET. ASP.NET i PHP tworzą kod XHTML. Administrować sobie mogę serwerem i bazą danych wyświetlającą strony napisane w PHP i ASP.NET, a napisane w XHTML-u. I tym sposobem wszystko to w miarę możliwości zawężyło się do jednej dziedziny...

Co będę robił w życiu - nie wiem. Będzie to coś związane z komputerami na pewno. Ale będą mi kazali wybrać specjalizację. A to, nawet przy powyższym scenariuszu, nie jest możliwe. Bo czy to są Sieci czy Inżynieria Oprogramowania?

Ech, jestem prawie jak scyzoryk ;-)

01 marca 2006, 18:55:06.

Komentarze wyłączone

« Starsze wpisy   Nowsze wpisy »