Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Tablica

31 stycznia 2006, 14:08:21. Ja, Niewiadomoco , 0.

Oczywiście powinienem się uczyć, a nie pisać tutaj coś, prawda?

Chodzi o to, że jak każdy porządny geek mam w domu tablicę korkową ;) Na której są różne rzeczy poprzyczepiane. Najczęściej od różnych obrazków przez plan zajęć, stałe fizyczne do kluczy do mieszkania.

Od jakiegoś czasu był tam całkiem ładny rysunek, wczoraj zastąpiony innym, tego samego autora. Na jednej ze szpilek którym jest przyczepiony wiszą klucze. Obok rysunku jest obecnie sporo wolnego miejsca.

Jeszcze kilka godzin temu był tam plan zajęć, ale i tak znam go na pamięć, a po drugie to idzie nowy semestr. Kodeks Jedi, który tam jest od niepamiętnych czasów (roku? dwóch lat?) też chyba muszę w końcu czymś zastąpić. A tabelka stałych fizycznych... Chyba też sprzed dwóch lat, po co ona tam w ogóle? Z fizyką za dużo obecnie wspólnego nie mam. Czasami pojawiają się tam przyczepiane jakieś schematy blokowe, kody, diagramy UML, wszystko, co jest potrzebne... Ale coraz rzadziej, większość jednak zaśmieca biurko ;)

W ogóle chciałem napisać trochę o ozdobach i rysunkach. W moim pokoju na ścianach są rózne rzeczy. Od kalendarza z Lublinem i zegarka zrobionego z płyty CD nad biurkiem do wspomnianej tablicy, trzech zdjęć (mojego autorstwa - dwa razy samotne drzewo na polu, raz mewa nad morzem) na ścianie nad łózkiem i plakatu z Star Wars Episode III.

W pokoju znajduje się jeszce oczywiście miecz, spora ilość roślin, trochę puszek Coca-Coli z róznych okresów (1990-2005). Czy to wszystko sprawia, że pokój ma indywidualny charakter? Jak takie szczegóły decydują o naszym odbiorze pomieszczenia?

I zostaje jeszcze jedno pytanie - czy można ocenić właściciela po wyglądzie jego pokoju? Czy naprawdę wygląd pomieszcenia i charakter mają tak wiele wspólnego?

A Wy? Co macie we własnych pokojach?

Komentarze

  1. Dot
    31 stycznia 2006 14:23:02

    Mój pokój widziałeś :P Ozdób praktycznie brak, poza paroma obrazami z końmi i kalendarzami (swego czasu też z końmi, aktualnie coś innego wisi, ale muszę sobie jakiś ładny końcki kupić na 2006 rok), do tego tablica korkowa (a jakże :P) nad monitorem jednego z kompów, której dolna krawędź wraz z paroma szpilkami służy jako urządzenie do przytrzymywania kabli od kompa, które są aktualnie nie używane. Na moim biurku (widziałeś je w ogóle? Bo wydaje mi się, że nie :) ) stoi monitor, klawiatura (nie mieściła się w wysuwanej szufladzie na klawiaturę, za szeroka :P), myszka, lampka, jakieś papiery zazwyczaj i w sumie tyle. Parapet pełni rolę półki na podręczne przedmioty biurowe zamiast biurka, bo wygodniej, jak nie zaśmiecają biurka, a do tego wystarczy wieczorem roletę zasunąć i wygląda, że jest porządek :D. To chyba tyle :)

    A czy pokój świadczy o charakterze właściciela? Być może. Częściowo. W końcu musi być coś, co powoduje, że swój pokój każdy ma inny.

  2. Michał Górny
    31 stycznia 2006 17:36:42

    Na ścianie dwa kalendarze (po obu stronach pokoju, bo spory mam). Ten przy komputerze jest 2005, drugi 2006 z przyczepionym planem lekcji. Oprócz tego meblościanka poskładana ze starych lad sklepowych. W lewej części (pseudo-biurku), na górze monitor z drukarką, trochę niżej na wysuwanej półce kibordzica z gryzoniem, jeszcze niżej, na dołożonej z boku pseudo-półce kasta; a w dolnej części właściwej parę płytek (Linuksy), printerpapier, druga printerka i jakieś (ważne q:) papierki. W prawej wzmacniacz z osprzętem, tv, magnetowid, switch, jakieś książki (w tym telefoniczna), segregatory, "pomarańczowe pudełko" (z papierami), stare kolumny, płyty winylowe i powieszona koszula q:.

    Po przeciwległej stronie pokoju "narożnik", czyli takie śmieszne coś do siedzenia, ze stołem. W sumie chcę się tego wyzbyć, bo mi za dużo przestrzeni zajmuje. Pod trzecią ścianą kanapa, a naprzeciw niej kaloryfer, a nad nim (duże) okno.

  3. mrman
    31 stycznia 2006 17:47:13

    chyba nie jestem geekiem wobec tego ;) nie mam tablicy korkowej w domu :(

  4. Riddle
    31 stycznia 2006 20:52:21

    A ja mam. :D Ale kokoarta już dawno nie oglądam, choć Kociak nadawałby się także na pin-up poster. ;) W sumie tablica ma jest zapuszczona jak diabli. :P Nic na niej prawie nie ma.

  5. Reqamst
    31 stycznia 2006 21:23:28

    Również posiadam geekową tablicę, ale bałagan na niej - a to plan lekcji, gdzieś indziej pocztówki od znajomych, gdzieniegdzie karteczki z adresami stron www i morze mangowych obrazków. :)

  6. Dot
    31 stycznia 2006 21:28:09

    U mnie na wspomnianej wcześniej tablicy mieszczą się rzeczy przeróżne, z tych najbardziej rzucających się w oczy kartki z adresami IP różnymi (głównie serwery DNS itp.), numerami przerwań różnych urządzeń w różnych komputerach (głównie karty sieciowe w starszych maszynach) i takimi tam różnymi rzeczami, które dla zwykłych ludzi nic nie znaczą :). Do tego jakieś plany lekcji (ostatnio wywalałem swój nieaktualny od pół roku, tego ze studiów nawet nie wieszałem :P), rozkład odjazdów autobusów na trasie Lublin-Opole Lubelskie przez Nałęczów i Poniatową, pewnie już nieaktualny :P (kto ma wiedzieć, to wie, po co mi ten rozkład w dostępnym miejscu ;) )... No i na środku wydrukowany "Manifest Informatyka" :)

  7. Michał Górny
    31 stycznia 2006 22:42:00

    No i jeszcze dodam, że u mnie w domu też taka tablica jest, ale:
    1) w kuchni,
    2) jedyne co moje na niej jest, to karteczki z terminem wizyt u dentystki q:.

  8. c2p
    02 lutego 2006 01:25:21

    Ja niestety musze dzielić pokój z bratem (na szczęście nie bliźniakiem). Po jego lewej (ciemnej) stronie mocy(/pokoju) jest zawsze "syf", więc zawartość tego "chaosu" mnie nie interesuje, natomiast u mnie jest w miarę porządek (skromność :D), tablicy brak, ale za to pełno różnych pudełeczek, teczek, segregatorów a w nich różne "ważne" rzeczy. Na honorowym miejscu piec i moje rybki :) ...
    // chce ktoś 80 małych molinezji zółto-czarnych kupić? :D

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.