Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Moje...

14 stycznia 2006, 22:39:02. Kom.puter, Niewiadomoco, Windows , 0.

Moje dokumenty. Moje obrazy. Moje wideo. Moja muzyka. Mój komputer. Kto z nas, użytkowników Windows, nie zna tych folderów, obecnych z nami już od ponad 10 lat?

I coraz to nowe powstają. dziś, po uruchomieniu nowego Skype, w celu potestowania transmisji wideo, ujrzałem w E:\marcin "My Skype Content" i "My Skype Pictures". Wyrżnąłem, ale nie na wiele się zdało, wróciły. Podobnie "My Webs". Zaczyna mnie to denerwować. Dlaczego? Otóż, ja nie lubię, gdy w moich dokumentach coś tworzy mi jakieś śmiecie. Nie lubię i tyle. Chcę utrzymyać porządek! W końcu te moje 5,35 GB danych, to nie jest mało. Gdyby było nieuporządkowane, to bym się chyba załamał szukając czegokolwiek. A tak, to wiem gdzie co jest, wiem co, gdzie i jak trzeba zbackupować.

Również nie znoszę, gdy jakikolwiek program, bez mojego pozwolenia, tworzy ikony na pulpicie. Zwłaszcza gdy to jakaś bzdurna aplikacja. Jednak znacznie gorzej jest, gdy mam jakiś program, który bez mojego pozwolenia przywłaszcza sobie jakiś "ogólnodostępny" typ plików - zwłaszcza rózne głupie tekstowe edytory, które chcą przejąć pliki TXT. Czy też JPG, też są łakomym kąskiem.

Tak samo nienawidzę, gdy coś się właduje do autostartu bez pytania. Ja nie wiem, może ci programiści myślą, że naprawdę ten stereotypowy ZU jest taki, że nie odpowie na pytania "czy chcesz mieć ikonkę na pulpicie?" czy też "czy chcesz aby blahblah stał się domyślnym edytorem plików foo?"? Może i to jest niekiedy prawda - w takim wypadku przydałoby się coś, co by nie wiem... zapisywało w systemie, że ten użytkownik wie co robi i wie co piszczy w systemie i że trzeba się go pytać o pozwolenie?

Ech, a w Viście się już pożegnamy z przedrostkiem "Moje"...

Koniec przekazu. Dobranoc.

Komentarze

  1. wizard3k
    14 stycznia 2006 22:59:56

    Moje albumy, Moje skanowanie, My eBooks

    Nie muszę mówić, że stworzyło się samo i przy każdym urchumieniu odpowiednich aplikacji wraca do moich dokumentów? Więc, ja też nie lubię jak coś się dzieje bez mojej zgody, w moim królestwie, jakim jest mój blaszak. Czasami dzieje się, to przez moją nie uwagę, gdy jestem ślepo zapatrzony w "Next ->"..

  2. Tomasz "Alpha" Topa
    14 stycznia 2006 23:10:34

    Właśnie, w Viście nie będzie już niczego naszego. Dziwi mnie trochę to posunięcie. W całej swej "windowsowatości", XP był naprawdę userfriendly. Takiego ZU oczywiście :) Miał ikonkę "Moje...", gdzie mógł trzymać wszystko co chciał, pasował mu podział na dokumenty, fotki, muzykę i wideo i czuł, że to "jego". Do tego te przyjemne kolorki i ładne ikonki...

    Domyślna skórka Visty, którą widać na wszystkich screenach, moim zdaniem jest najzwyklej w świecie... brzydka.

  3. Michał Górny
    15 stycznia 2006 01:05:30

    Jak dla mnie to dobre posunięcie ze strony M$, bo to "Moje..." to była jedna z bardziej odrażąjących rzeczy w Windowsie q:... To praktycznie jakby system *sobie* przywłaszczał wszystko - bo gdyby chodziło o usera, to przecież by było "Twoje dokumenty" etc...

    I w ogóle jak dla mnie idiotyczne jest podejście, że Win robi skróty do "Moich dokumentów", a nie robi do "Mojego katalogu domowego".

    @Tomasz "Alpha" Topa:
    A czy jakikolwiek Windows był ładny? q:

  4. Michał Górny
    15 stycznia 2006 01:06:53

    PS. A co do tego "userfriendly" to tylko dla ZU. Bo ja w Windowsie się po prostu gubię. Nic nie jest tam gdzie być powinno. A szczególnie mnie wkurzają sytuacje, kiedy systemowi się wydaje, że wie czego chcę lepiej niż ja sam...

  5. PeCet
    15 stycznia 2006 08:52:11

    mi zbytnio przedrostek 'Moje' nie przeszkadza w paru sytuacjach nawet sam sobie takie katalogi potworzyłem (np. Moje Corele, Moje Adobki Phostoszopy :p) jak ktoś nie chce to nie będzie po prostu z tego korzystał.., a że się samo tworzy to można olać to, a Moje dokumenty się u mnie po prostu 1tp nazywają :p. Co do wyglądu Visty to i tak nawet jak Vistę zainstaluję to będę korzystał z klasycznej kompozycji bo nie lubię oczojebnych skinów...

  6. Ktos
    15 stycznia 2006 10:43:23

    Akurat domyślna skórka Visty, Aero, podoba mi się. Na pewno znacznie bardziej niż Luna z XP. Ale i tak przypuszczam, że używać będę wyglądu rodem z Windows 95 ;)

    @Tomek:
    O ile pamiętam, to chcą zmniejszyć więź człowiek-komputer. Teraz to już ma być narzędzie, a nie ma być jakiejś więzi emocjonalnej.

    @Michał:
    W zależności od ustawień systemu to "Moje dokumenty" mogą spokojnie stać się "Dokumenty Marcina" (ew. "Marcin's Documents" w wersji eng.) - troszkę trzeba pogrzebać, przypadkiem się o tym dowiedziałem :)

    A może ja jestem przyzwyczajony do Windowsa, już w końcu od 11 lat korzystam praktycznie tylko z niego, ale w Linuksie czasem się gubię i nie mogę różnych rzeczy znaleźć czasami :)

    PS. Miesiąc temu byłem u kumpla, który, używając Fedory Core 4, chciał zmienić rozdzielczość. Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego "system dla ZU", kazał zrestartować xserver, zamiast jak każdy normalny system operacyjny, mrugnąć tylko i być gotowym do pracy? To nie było tak złe jak w W95, gdzie wymagało restartu komputera, ale bardzo nieintuicyjne!

  7. PeCet
    15 stycznia 2006 10:46:16

    > chciał zmienić rozdzielczość. Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego "system dla ZU", kazał zrestartować xserver, zamiast jak każdy normalny system operacyjny, mrugnąć tylko i być gotowym do pracy?

    do zmiany rozdzielczości w iksach jest chyba xrandr jeśli się nie mylę...

  8. Tomasz "Alpha" Topa
    15 stycznia 2006 12:04:32

    @Michał Górny: "Twoje dokumenty" IMHO brzmi jeszcze gorzej. Serwisuje komputerki u kilku osób, w tym osób starszych i określenie "Moje Dokumenty" jest dla nich naprawdę przyjazne. Trzymają tam wszystko i jest to dla nich "bardziej friendly" niż np. "Dokumenty".

    A XPkowa "Luna" mi się podoba :) Mówcie co chcecie, ale kolory są dobrane naprawde dobrze i mi osobiście się przyjemnie pracuje. I jest to najładniejszy Windows ze wszystkich.

    Faktycznie jednak w wersji angielskiej, tak jak to wspomniał Ktoś, nazewnictwo jest lepiej zrobione - "Tom's Documents", "Tom's Videos" itp. Ale prawda jest taka, że język angielski po prostu nadaje się do tego dużo lepiej.

    PS. Pamiętacie taki dowcip z serii "Support"? Rzecz dzieje się podczas rozmowy telefonicznej z supportem.
    - Panie Nowak, jak już włączy się Panu Windows, to znaczy pokaże się Panu to zdjęcie ustawione jako tapeta.. tak, to z Pana córką... to proszę wziąść myszkę i kliknąć na "Mój Komputer"...
    - Ale jak ja mam kliknąć na pana komputer, skoro dzwonie do Pana przez telefon i Pan siedzi gdzieś w biurze daleko stąd?!

  9. Dot
    19 stycznia 2006 17:23:47

    Moje, moje, moje. Fajna rzecz w sumie, też sobie stworzyłem "Moja strona" (aktualnie public_html, ale kiedyśtak było ;) ). A jednocześnie automatyczne tworzenie się czegoś w Moich dokumentach potrafi zdenerwować. W "Documents and Settings" to jeszcze rozumiem - ustawienia, niech się programy tam konfigurują. Ale "Moje dokumenty" jest moim prywatnym miejscem i wynocha mi stąd :>. W sumie fajne by były programy, które wybrane katalogi by usuwały, jakby się tylko pojawiły :). Ikonki na pulpicie - kto mnie zna wie, że mogę się wkurzyć, jak coś mi się na pulpicie pojawi. No ale jeden ruch myszką (pociągnięcie od lewego górnego do prawego dolnego rogu ekranu), Shift+Del, "Tak" i po sprawie :). Autostart - ten w menu Start dość często przeglądam i opróżniam z tego, co nei trzeba, w Run mają prawo znaleźć się firewall i antywirus. Reszta wypada, jak tylko się pojawi. Run Services ma u siebie miejsce na serwer MySQL, Apacha i FTP. Reszta też leci z dymem :)

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.