Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Tablica

Ja, Niewiadomoco

Oczywiście powinienem się uczyć, a nie pisać tutaj coś, prawda?

Chodzi o to, że jak każdy porządny geek mam w domu tablicę korkową ;) Na której są różne rzeczy poprzyczepiane. Najczęściej od różnych obrazków przez plan zajęć, stałe fizyczne do kluczy do mieszkania.

Od jakiegoś czasu był tam całkiem ładny rysunek, wczoraj zastąpiony innym, tego samego autora. Na jednej ze szpilek którym jest przyczepiony wiszą klucze. Obok rysunku jest obecnie sporo wolnego miejsca.

Jeszcze kilka godzin temu był tam plan zajęć, ale i tak znam go na pamięć, a po drugie to idzie nowy semestr. Kodeks Jedi, który tam jest od niepamiętnych czasów (roku? dwóch lat?) też chyba muszę w końcu czymś zastąpić. A tabelka stałych fizycznych... Chyba też sprzed dwóch lat, po co ona tam w ogóle? Z fizyką za dużo obecnie wspólnego nie mam. Czasami pojawiają się tam przyczepiane jakieś schematy blokowe, kody, diagramy UML, wszystko, co jest potrzebne... Ale coraz rzadziej, większość jednak zaśmieca biurko ;)

W ogóle chciałem napisać trochę o ozdobach i rysunkach. W moim pokoju na ścianach są rózne rzeczy. Od kalendarza z Lublinem i zegarka zrobionego z płyty CD nad biurkiem do wspomnianej tablicy, trzech zdjęć (mojego autorstwa - dwa razy samotne drzewo na polu, raz mewa nad morzem) na ścianie nad łózkiem i plakatu z Star Wars Episode III.

W pokoju znajduje się jeszce oczywiście miecz, spora ilość roślin, trochę puszek Coca-Coli z róznych okresów (1990-2005). Czy to wszystko sprawia, że pokój ma indywidualny charakter? Jak takie szczegóły decydują o naszym odbiorze pomieszczenia?

I zostaje jeszcze jedno pytanie - czy można ocenić właściciela po wyglądzie jego pokoju? Czy naprawdę wygląd pomieszcenia i charakter mają tak wiele wspólnego?

A Wy? Co macie we własnych pokojach?

31 stycznia 2006, 14:08:21.

Komentarze wyłączone

Człowiek uczy się całe życie

Ja, Niewiadomoco, Webdesign

Gdy dziś, oczywiście zamaist się uczyć siadłem do przeglądania mojego pewnego folderu na dysku, a dokładniej ~\!Projekty\WWW i gdy zobaczyłem niektóre z "dzieł", jakie się tam znalazły... ech, dzisiaj zrobiłbym to zupełnie inaczej. A ten kod... on ma nawet poniżej roku! A jest tak straszny! Tak wiele niepotrzebnych klas CSS, brak oszczędności łącza... dzisiaj by się zastosowało selektory kontekstowe, ale ja rok temu nie miałem o tym bladego pojęcia!

A te niektóre starsze dzieła... Sprzed trzech lat, gdzie Doctype nie ma, kodowanie Win-1250... Czy też jakieś spacing w CSS, bliżej mi nieznane. Jedynie z jednej rzeczy jestem bardzo zadowolony. Większość tych stron, po dodaniu Doctype i naprawdę niewielkich zmianach się waliduje. Nigdy nie robiłem takich rzecy jak niezamykanie znaczników. Podobnie też nie ma tam nadmiaru   do ustawiania tekstu - właściwie nie ma nawet w ogóle twardych spacji.

A to, co ma tak ze dwa lata... wziąłem pod lupę pierwsze lepsze, nacisnąłem CTRL+SHIFT+A i ujrzałem "this page is valid HTML 4.01 Transitional"! Zdziwiłem się, nie powiem.

Wiecie co? W ciągu czterech lat tworzenia stron internetowych nauczyłem się tak wielu rzeczy o ich porządnym robieniu, żę sam sie sobie dziwię. Ale niektóre rzeczy się nie zmieniają - zamiłowanie do ustalania wielkości czcionek w punktach (teraz już mniej), nieuzasadniony lęk przed JavaScriptem i unikanie go, oraz - poziom graficzny tych stron. Niektóre są ładniejsze (zwłaszcza nowsze), inne brzydsze, ale ogólnie to ciągle nie jest to, co ja bym chciał. Kurde, trzeba więcej przeglądająć inspirujących designów. Albo nie wiem, ze sztuką obcować, bo żyłki artystycznej mi brakuje. Ale z drugiej strony tworzenie stron mi się podoba. Bardziej niż kodzenie całego back-endu.

A na razie wracam do nauki. Ale nie HTML-a, czy innego CSS. Matematyka dyskretna, algebra liniowa i logika/teoria mnogości.

29 stycznia 2006, 15:52:45.

Komentarze wyłączone

I jak zwykle.

Niewiadomoco, Webdesign

W przerwach miedzy uczeniem się do egzaminów siadłem do mojego pomysłu, na który wpadłem oczywiście podczas czasu gdy trzeba się uczyć. Więc pięknie projektując stronę natknąłem się na pewien problem. Chodzi o to, że float nie rozciąga rodzica. Pomyślałem, że u Riddle'a jest pewnie rozwiązanie, więc Google, znalazłem, Patrys odsyłał do siebie, zastosowałem, działa.

IE 7 jednak, jako przeglądarka wybitnie wspierająca standardy, znów mnie pokarał. Nie działa. Z rozwiązania semantycznego i poprawnego nici, zastosujemy proste rozwiązanie, które pod IE też zadziała.

Ech, szkoda gadać. Ciekawe, czy Chuck Norris ma IE, które poprawnie renderuje strony?

27 stycznia 2006, 12:10:19.

Komentarze wyłączone

Wielkie odkrycie! Tytuł przyciąga czytelników!

Groch z kapustą, Niewiadomoco

Polscy astronomowie odkryli odległą, podobną do Ziemi planetę!
Wielki sukces polskich astronomów. Znaleźli planetę podobną do naszej Ziemi jak żaden inny znany glob spoza Układu Słonecznego (...) #

Tytuł i pierwsze słowa przyciągnęły mnie do tego artykułu. A cóż tam ujrzałem? Planeta owa ma temperaturę -220 stopni Celsjusza i masę 5,5 raza większą od Ziemi. Ja bym nie powiedział, mimo iż jest skalnym globem, że jest do naszej ukochanej Terry "bliźniaczo podobna". Jest podobna, ale czy to trzeba tak eksponować? Przecież jest zupełnie inna - przede wszystkim 5,5 raza większa! Ja klikając link wyobrażałem już sobie coś małego tak jak Ziemia czy Wenus. I podobnego w ten sposób, że - bo ja wiem - atmosferę tlenową wykryli? Takie marzenia miłośnika sci-fi ;)

Atrakcyjny tytuł przyciąga czytelników! A zwłaszcza nieco naciągane porównania. Tak więc proszę Państwa:

Microsoft otwiera kod źródłowy Windows!

Tak, jest to prawda. "Kod źródłowy objęty będzie licencją, która pozwoli korzystać z niego przez developerów, którzy będą chcieli, aby ich aplikacje lepiej współpracowały z systemem Windows Server. Zabronione będzie jednak udostępnianie publiczne kodu systemu." (#) Ale nagłówek chwytliwy jest, prawda? :)

26 stycznia 2006, 09:17:14.

Komentarze wyłączone

O kurde...

Niewiadomoco, Webdesign

Necesita usted un navegador que utilice el protocolo HTTP 1.1, como el Netscape Navigator 2.0 o posterior, o el Microsoft Internet Explorer 3.0 o posterior. Puede usted obtenerlos aquí: Microsoft Internet Explorer Netscape Navigator

The browser you are using does not support the HTTP 1.1 protocol. A browser such as Netscape Navigator 2.0 or superior, Microsoft Internet Explorer 3.0 or superior can be downloaded at the following sites: Microsoft Internet Explorer Netscape Navigator

24 stycznia 2006, 20:55:25.

Komentarze wyłączone

Zjadłem śniadanie...

Ja, Niewiadomoco

Tak w nawiązaniu do nielubianych wpisów "śniadaniowych" opowiem, co dziś się wydarzyło ;)

Dzisiaj sprawy róznie się potoczyły. Rano, gdy mój giczy budzik (giczy tylko dlatego, że synchronizowany radiowo i widać mu układy w środku) o godzinie 6:50 zadzwonił, a ja nie spałem już od kilkunastu minut walnąłem go i spojrzałem na termometr, który to urządzenie posiada. W domu było około 23 stopni w skali Celsjusza. Po zwleczeniu się z łóżka termometr zaokienny (oczywiście także cyfrowy - no bo jakżeby inaczej?) wskazywał 25 stopni. Tylko, że poniżej zera. Po doprawieniu codziennych rytuałów ruszyłem autpbusem linii 14 na uczelnię.

Gdy wysiadłem z autobusu na tym przystanku - nie mógł z niego ruszyć. Podchodząc jak zwykle do faceta z gazetą bezpłatną "Metro" zdziwiłem się, że on tam w ogóle stoi. W gazecie nic ciekawego, jakaś zima podobno przyszła. Coś podobnego mówili ci, co przyszli po mnie pod salę gdzie były laboratoria. W horoskopie nabazgrali, że nie ucieknę przed obowiązkami.

Labki upłynęły nienajgorzej, mam nadzieję, że kolos poprawkowy zostanie zaliczony. Na logice usłyszeliśmy, kto ma zaliczenie. Jakimś cudem znalazłem się wśród tych szczęśliwców. Na fizyce byliśmy u pewnej osoby, konsultując nasze projekty związane z fizyką, w celu uniknięcia egazminu z tego przedmiotu. A potem przyszedł nasz profesor i miał być "termin 0" egzaminu.

I tu dochodzimy powoli do puenty. Ów "termin 0" mojego pierwszego egzaminu miał przebierg taki, że musiałem opowiedzieć, co zrobiłem w tymże fizycznym projekcie oraz... (coś czego się nie spodziewałem), opowiedzieć III zasadę dynamiki Newtona. Dzięki Bogu, umiałem to - szybkie wytłumaczenie i byłoby dobrze. Podsumowanie jednak, z opisem II zasady w przypadku startujacej rakiety, zasłyszane wczoraj na Discovery, tylko pomogło pozostawić dobre wrażenie. I tak, z pierwszego egzaminu w mojej studiowej historii dostałem 5. Cieszmy się i radujmy ;)

Dzisiaj nadrobiłem szkolenie biblioteczne wreszcie, jeszcze trzeba tylko po wpis się udać... I po laborki z TPI. I po fizykę. I jak bardzo dobrze pójdzie, to w sesji tylko dwa egzaminy mi zostaną. Matematyka dyskretna 2 lutego i TPI 8 lutego.

I wiecie co? Ja tak nie potrafię pisać. No nie umiem, odzwyczaiłem się :)

23 stycznia 2006, 18:58:35.

Komentarze wyłączone

Trackback

Blog, Niewiadomoco

Czyli zostaw ślad. Tej funkcji brakuje nam na Joggerze, przynajmniej niektórym. Ja potulnie czekam na Jogger2, majac nadzieję, że ten mityczny poniekąd system udostępni mi tą możliwość, a tutaj Maciek zrobił mechanizm trackback dla Joggera.

I mam wielką nadzieję, że to zadziała. Choć wiem, że to prowizorka i ciągle liczę na to, że J2 nam zapewni zarówno trackback, jak i niceurl.

21 stycznia 2006, 16:50:37.

Komentarze wyłączone

I oto się stało. I oto się zbliża.

Blog, Niewiadomoco

Nowy szablon jest gotowy. Jeszcze nie jest w pełni gotowy i aktywny, wciąż nie ma listy czytanych przeze mnie blogów. Ale już daje pojęcie o tym, jak będzie wyglądała zbliżająca się coraz szybciej nowa wersja strony domowej.

Szablon jest tym razem całkowicie mój, bez żadnych wymysłów cudzych sobie poradziłem i nawet uznaję go za ładny. Ale znając życie znudzi się za kilka miesięcy, a wtedy pojawi się coś innego - na wiosnę coś bardziej kolorowego pewnie ;)

Otwieram niniejszym też księgę życzeń i zażaleń co do nowego wyglądu.

20 stycznia 2006, 21:15:22.

Komentarze wyłączone

Podróżujemy...

Blog, Niewiadomoco

Jak trafić tutaj przez wyszukiwarkę? Nie jest to takie trudne. Gdy wpisze się odpowiednie hasło oczywiście. Maciek natchnął mnie do napisania i mojej listy słów, pod którymi ludzie znajdują Jogga, stronę domową, bądź "Notatki na piasku" w wyszukiwarce.

jęczmień na oku (86)
sam mi przeszedł, nie ma co szukać rozwiązania ;)
konwerter mov (85)
używam RAD Video Tools i działa
mango gdynia (77)
aparatu cyfrowego i klawiatury kupować się nie opłaca!
2012 rok (73), 2012 (32), 4 gęstość (40), przewidywany koniec świata
końca świata nie będzie w 2012, nie ma co szukać :)
front page (32)
co? zapewne chodzi o Microsoft Front Page
fma (30)
program jest tutaj, a nie u mnie
fotografowanie błyskawic (25), fotografowanie piorunów (15)
a tu to jest prawda, zrobiłem kilka fotek :)
jogger szablon (15), opacity jogger (11)
a u mnie szablon jest brzydki, poszukajcie we wskazówkach Piotrka, ewentualnie na oficjalnej stronie
beos max (18)
o BeOS-ie to raczej na Haiku-os.pl zapraszam
web 2.0 (23)
trzeba być na topie, nie?
winapi (22)
wolę .NET, a jak chcecie programować, to na 4programmers.net
pomoc by naprawić mój komputer kto umie zrobic w lublinie
nie pomogę. nie mam czasu.
"sposób na samobójstwo"
o jasna cholera... proponuję coś widowiskowego. Może atak samobójczy na nielubianą partię?
telefon komórkowy jest jazzy
tak. i co z tego? :)
fajne długie koszulki
WTF?
zniknął podgląd obrazów i faksów
ostatnie dwa komentarze
strona domowa zrobione przez frontpage
nie, ta strona nie zostałą zrobiona przez FrontPage :)
jam Łasica
to nie do mnie, to do Jam Łasicy
jak zrobić samemu breloczek??
wziąć procesor i przewiercić, tak jak ja :P

Do tego kilka haseł pod którymi można znaleźć opowiadania (ale czystym przypadkiem). Nie przypuszczałem, że takie dziwne rzeczy się znajdą tutaj :)

20 stycznia 2006, 12:03:06.

Komentarze wyłączone

Zrobotyzowane laski

Groch z kapustą, Niewiadomoco

[16:44:02] <Dot> a tak swoją drogą, to to jest chore - syntezator Ivona mówi tylko i wyłącznie męskim głosem, który jakby tego było mało ma własne imię - Jacek :D
[16:44:27] <Dot> To dlaczego nie mogli go kurde nazwać syntezator Jacek, tylko taką ściemę walą?
[16:44:28] <Dot> :)
[16:44:32] <Ktos> :)
[16:44:52] <Ktos> żeby skierować do nich masę geeków szukających zrobotyzowanych lasek :D
[16:45:36] <Dot> :D
[16:45:42] <Dot> to im nie wyjdzie
[16:46:00] <Dot> to jest oprogramowanie przeznaczone dla niepełnosprawnych, za które zresztą się słono płaci :P

19 stycznia 2006, 16:54:37.

Komentarze wyłączone

Celestia

Groch z kapustą, Niewiadomoco

Czy znacie program Celestia? Wirtualne planetarium. Program jest po prostu genialny i zapewnia mi rozrywkę na długie godziny... zwłaszcza gdy szukam gwiazd czy inspiracji do opowiadań sci-fi. Niesamowity program. Świetna zabawa, naprawdę.

Co jeszcze? Mnóstwo różnorodnych dodatków. Od statków kosmicznych do lepszych tekstur galaktyk przez całe, fikcyjne, układy planetarne.

Wkrótce zagłebię się w te możliwości rozszerzania tego programu, tak, aby spróbować odtworzyć tam kilka światów z mojej wyobraźni. To wszystko, co istnieje we Wszechświecie opowiadania "Prawdziwa Terra" i nadchodzącego jej prequela.

Absolutnie polecam!

16 stycznia 2006, 20:53:57.

Komentarze wyłączone

Moje...

Kom.puter, Niewiadomoco, Windows

Moje dokumenty. Moje obrazy. Moje wideo. Moja muzyka. Mój komputer. Kto z nas, użytkowników Windows, nie zna tych folderów, obecnych z nami już od ponad 10 lat?

I coraz to nowe powstają. dziś, po uruchomieniu nowego Skype, w celu potestowania transmisji wideo, ujrzałem w E:\marcin "My Skype Content" i "My Skype Pictures". Wyrżnąłem, ale nie na wiele się zdało, wróciły. Podobnie "My Webs". Zaczyna mnie to denerwować. Dlaczego? Otóż, ja nie lubię, gdy w moich dokumentach coś tworzy mi jakieś śmiecie. Nie lubię i tyle. Chcę utrzymyać porządek! W końcu te moje 5,35 GB danych, to nie jest mało. Gdyby było nieuporządkowane, to bym się chyba załamał szukając czegokolwiek. A tak, to wiem gdzie co jest, wiem co, gdzie i jak trzeba zbackupować.

Również nie znoszę, gdy jakikolwiek program, bez mojego pozwolenia, tworzy ikony na pulpicie. Zwłaszcza gdy to jakaś bzdurna aplikacja. Jednak znacznie gorzej jest, gdy mam jakiś program, który bez mojego pozwolenia przywłaszcza sobie jakiś "ogólnodostępny" typ plików - zwłaszcza rózne głupie tekstowe edytory, które chcą przejąć pliki TXT. Czy też JPG, też są łakomym kąskiem.

Tak samo nienawidzę, gdy coś się właduje do autostartu bez pytania. Ja nie wiem, może ci programiści myślą, że naprawdę ten stereotypowy ZU jest taki, że nie odpowie na pytania "czy chcesz mieć ikonkę na pulpicie?" czy też "czy chcesz aby blahblah stał się domyślnym edytorem plików foo?"? Może i to jest niekiedy prawda - w takim wypadku przydałoby się coś, co by nie wiem... zapisywało w systemie, że ten użytkownik wie co robi i wie co piszczy w systemie i że trzeba się go pytać o pozwolenie?

Ech, a w Viście się już pożegnamy z przedrostkiem "Moje"...

Koniec przekazu. Dobranoc.

14 stycznia 2006, 22:39:02.

Komentarze wyłączone

404

Niewiadomoco, Webdesign

Co za zmora prawda? Bład 404. Nie znaleziono.

Wczoraj szukając implementacji dyskretnej transformaty Fouriera, gdy już byłem blisko, okazało się, że widzę tylko 404 i nici... A dzisiaj? Spersonalizowana strona startowa Google przywitała mnie "New! View this page anytime on your mobile phone.". Kliknąłem i co dostałem?

Google Error

Not Found
The requested URL /personalized/promo.html was not found on this server.

:)

A jeszcze wracając do DFT - czy w polskim Internecie są tylko oferty książek i progrmy studiów? Bo do takiego wniosku można by było dojść przeszukując go w poszukiwaniu właśnie informacji o o niej ;)

13 stycznia 2006, 10:46:11.

Komentarze wyłączone

Horoskopy

Groch z kapustą, Niewiadomoco

Gdy prawie codziennie rano dostaję darmową gazetę Metro, wydawaną (a raczej chciało by się rzec - rozdawaną) przez Agorę, zaglądam z ciekawością na stronę, na której znajduje się horoskop dla danego dnia.

Wierzyć w horoskopy nie zamierzam, aczkolwiek niektóre są trafne. Niektóre zaś napisane tak, że trudno, aby nie były trafne. Dzisiejszy przepowiedział mi, że znajdę pomocników i naśladowców. Pomocników chętnie był znalazł na nadchodzące kolokwium (jeszcze półtorej godziny). A naśladowców? Nie wiem w czym za bardzo ;) Chyba, że w pewnej Idei, która leży w mojej głowie, ale z tym będzie trudno. Mam się nie bać trudności i będę w dobrym humorze. Fajnie :) Akurat w dobrym humorze jestem, ale trudności (wspomnianego kolosa) się obawiam, tak jak i następnego kolosa...

Ale poprzednie dwa dni w ogóle nie zgadzały się, choć pomagałem jak się da. Szczęścia w miłości nie znalazłem, nikt mi niczego miłego nie mówił, nikt mnie nie podrywał. I o pieniądzach też bym nie myślał, gdyby nie napisali w horoskopie, że będę myślał ;)

Swoją drogą, nie wiem kto to pisze, ale musi mieć niezłą wyobraźnię... A i muszę zobaczyć ze dwie gazety z horoskopami codziennymi, ciekaw jestem jak bardzo się różnią :)

12 stycznia 2006, 14:35:09.

Komentarze wyłączone

Jestem nIEnormalny

Niewiadomoco, Webdesign

Wziąłem się, nie mając nic innego najwyraźniej do roboty (no bo przecież nie będę się uczył matmy dyskretnej czy logiki), zachęcony przypadkiem przez Dot, pobrałem z Internetu, nieco nielegalnym kanałem Internet Explorer 7 beta 1. Pobrałem, zainstalowałem, uruchomiłem. Powiem tak, że zastanawiam się, jak wrócić do IE 6, ale do testów się wziąłem. Działa nienajgorzej - to, co na razie rzuciło mi się w oczy to brak obsługi opacity, :after, dziwne zachowanie przy niektórych obrazkach (ale IE 6 też tak miał). No i to nieszczęsne border typu dotted które nadal jest dashed.

A z drugiej strony widać karty, dobrze się sprawujące i identycznie obsługiwane jak w Fx, tj. Trzecim Przyciskiem Myszy (TPM). Do tego zmodyfikowany interfejs, menu przeniesione pod pasek adresu (i nie da się go przesunąć nad niego!).

A jak wygląda test Acid2? Na pewno chcecie wiedzieć? Lepiej nie ;)

Apropos tytułu wpisu:

Chodzę sobie całymi dniami
Chodzę mojego miasta ulicami
A wy tak dziwnie się na mnie patrzycie
Nie, nie, nie, wcale się nie mylicie

Nienormalny, nienormalny, nienormalny, nienormalny
jestem nienormalny

PS. Firefox ma już powyżej 50% udziału przeglądarek wśród odwiedzających moją stronę. Gratulacje. Dokładnie 50,1% ;)

09 stycznia 2006, 18:56:54.

Komentarze wyłączone

Jest poprawka na dziurę w WMF

Niewiadomoco, Windows

Microsoft udostępnił poprawkę na dziurę (jak to woli - feature) w plikach WMF, która pozwala na zdalne wykonanie kodu i została uznana za "ekstremalnie krytyczną". Pisałem o tym w ostatnim grudniowym wpisie.

Biuletyn bezpieczeństwa MS06-001

Można już z powrotem używać Podglądu obrazów ;)

06 stycznia 2006, 09:30:26.

Komentarze wyłączone

Innowacje w domu i zagrodzie

Kom.puter, Niewiadomoco

Używając jakże zaawansowanego telefonu SonyEricsson T610 skupiłem się wreszcie na tym, że kalendarz, jaki posiada to coś, mógłby zostać wykorzystany do czegoś ciekawszego niż tylko jako "plan zajęć" praktycznie. A mianowicie chodzi o opcję automatycznego przełączania profili. Co to daje? Daje to to, że gdy nadchodzi termin zapisany w kalendarzu, to telefon sam zmienia swój profil na "spotkanie" - czyli po prostu się wycisza. Terminy mam zapisane w Outlooku, mogę je łatwo przenieść do telefonu za pośrednictwem pewnego narzędzia, dołączanego przez producenta. Daje mi to teraz możliwość taką, że nie muszę się martwić o wyciszanie telefonu na czas zajęć. Teraz telefon sam zaczyna milczeć, gdy nadchodzi zapisany wykład czy ćwiczenia, a dzwoni gdy już się skończą. Mam nadzieję, że dzięki temu, wracając do domu będę wreszcie ten cholerny telefon słyszał, gdy go nie czuję wibrującego, z powodu szybkiego marszu. Pożyteczny bajer.

Choć nie wiem jak to będzie, w końcu przecież idąc słucham też muzyki z odtwarzacza MP3. Dzisiaj zostałem niemiło zaskoczony, gdy baterie wysiadły. I wracać do domu trzeba było w ciszy. Ale to moja wina, zapomniałem zapasowych, naładowanych baterii trzymać w plecaku, a po drugie była to też wina pogody, jest na dworze całe -3 stopnie w skali Celsjusza. Tak, teraz dwie baterie, nie akumulatorki, będą w plecaku, na wypadek rozładowania się podstawowego źródła energii odtwrzacza.

Kolejną innowacją, jaką w domu używam, jest wreszcie zaczęcie używania Last.fm Player. Pomimo, że rekomendacje tego serwisu mnie zadziwiają, tak jak i niektórzy wykonawcy "podobni" do innych wykonawców, a w moim mniemaniu zupełnie inni... Ale słuchanie "global tag polish" aktualnie jest uprzyjemnieniem przy pracy przy komputerze.

05 stycznia 2006, 13:33:27.

Komentarze wyłączone

Co za pytanie...

Blog, Niewiadomoco

Mam juz bloga na ziomek.us i na blog.onet.pl i nie wiem gdzie mam trzymac te blogi.POMOCY PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!

Co za pytanie... cóż za wybór...

01 stycznia 2006, 22:07:43.

Komentarze wyłączone

Co nas czeka w roku 2006?

Groch z kapustą

Co nas czeka w roku, który się właśnie rozpoczął? Na pewno wielkie premiery w świecie IT - zwłaszcza Windows Vista, czyli szósta generacja systemu NT. I na pewno będzie to wielka premiera. Nieważne jaki ten system się w końcu okaże. Co jeszcze? Apple na Intelu. Procesory wielordzeniowe w masowej produkcji... Blu-ray kontra HD-DVD. Dalszy rozwój tego, co zaczęliśmy określać jako Web2.0. Bezprzewodowość - WiMAX i UMTS. Wojna konsol...

A co z tych wojen i premier wyjdzie dla nas?

01 stycznia 2006, 21:56:18.

Komentarze wyłączone

« Starsze wpisy   Nowsze wpisy »