Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Siedem

30 grudnia 2005, 11:42:54. Groch z kapustą, Ja, Niewiadomoco , 0.

Riddle powiedział:

Cała blogosfera przed końcem roku wypisuje swoje siedem indywidualnych pozytywnych rzeczy / zjawisk, to czemu i ja nie miałbym. Taki lepszy łańcuszek. Tak więc poniżej znajduje się lista „rzeczy”, dzięki którym uśmiechałem się częściej niż raz w tym roku:

Że cała blogosfera tak robi to ja nie wiedziałem, ale i tak miałem podsumowanie minionego roku napisać. To i napiszę w taki sposób, przypadł mi do gustu.

Przyjaciele
Tak, oni często wywoływali i nadal wywołują uśmiech na mojej twarzy. Ci wszyscy, których czytam, którzy czytają mnie - Joggowi przyjaciele. Ci, o których wiem sporo, choć są oddaleni o setki kilometrów. Rid, Viedźma, Trzykropka, Froger3, Peres, PeCet, Revolt, Paweł Ciupak. I inni. Poznałem ludzi, poznałem idee, nauczyłęm się nieco pisać. Otworzyłem się. Ale to nie tylko oni - ja jestem szczęśliwy, że mam grono wspaniałych przyjaciół także "realnych". Dot, Alek, Darkness, Ola, Ania, Magda, Karolina, Ela, Tomek, Kamil. Wszyscy jesteście super. Mimo, że niektórych nie widziałem od dawna, a innych nigdy...

Matury
Choć wywoływały smutek, stres i niepokój, zakończyły się. Rocznik eksperymentalny przeszedł przez nie. I mi się udało. Zdałem, dostałem sie na te studia. Czasem myślę, że informatyka nie jest powołaniem moim - ale jak nie ona, to co? Mimo wszystko, to, że jestem tam, ze wspaniałymi ludźmi, zmusza mnie do uśmiechu. Mimo trudności i obaw. A po doskonałych wynikach z matur ustnych byłem cholernie szczęśliwy.

Programowanie
Pracuję nadal, uczę się. Gdy się udaje, jestem szczęśliwy. gdy ktoś docenia moją pracę - jestem jeszcze bardziej szczęśliwy. Tak jak wtedy, gdy TXMLINI zostało ulepszone przez pewną osobę z Ameryki ;) Tak jak wtedy, gdy zostałęm moderatorem 4programmers.net. Czuję, że jestem potrzebny - to czyni szczęśliwym.

Standardy WWW
Tak, nauczyłem się. Tworzę strony zgodnie ze standardami, pomagam innym przy tym i jestem z tego powodu szczęśliwy. Pomimo, że nie umiem pomóc wielu (tak, Bełdzio i Grzequ - przykro mi), to jestem szczęśliwy. Teraz tworzenie tych stron to prawie sztuka. A ja chyba coś z artysty w sobie mam :)

Pisanie
W tym roku napisałem opowiadanie. Nie dla potrzeb szkoły, matury, czy czegokolwiek, ale dla własnej przyjemności. I spodobało mi się to. I nawet innym w miarę też. A do tego dochodzi też pisanie na dwóch blogach. Nareszcie nauczyłem się wyrażać własne myśli!

Wakacje
Wakacje w tym roku, spędzone nad morzem, to było to, na co tak dawno czekałem. Nie żadne góry, ale morze.... Mmmm... rozmarzyłem się znowu :)

Muzyka
Dotychczas byłem bardzo amuzyczny. Ale, gdy znalazłem kilka utworów róznych wykonawców, spodobały mi się. Potem zacząłem szukać dalej i też były świetne. Od teraz, rzadko, gdy gdziekolwiek idę, to idę bez odtwarzacza MP3. Ale w domu nadal słucham muzyki, gdy jestem sam. Czemu? Domownicy się dziwnie patrzą, gdy moja muzyka oscyluje od hard rocka do soundtracków ze Star Wars. Przynajmniej takie mam wrażenie ;)

Za oknem deszcz, topiący się śnieg, a ja przejrzałem wszystkie wpisy na tym Joggu z tege roku. I przyjrzałem się sobie. I powiem jedną rzecz. Świat jest odmieniony. Kiedyś nie przypuszczałbym, że aż tak się mogę zmienić. A co na to wpłynąło? Tak, Jogger w dużym stopniu. Nadchodzi kolejny rok. Rok, który przynieść może wiele cierpienia i smutku. Ale i radości. Jak będzie wyglądał - oczywiście nie wiadomo, bo przyszłości nie da się przewidzieć. Mimo to, zajrzałem do horoskopu. Tam takie cuda piszą... pisali zresztą też na ten miesiąc, ale się nie sprawdziło. Ale ja już wiem dlaczego. Przypomniałem sobie, że zgodnie z naukowcami, nie jestem spod znaku Strzelca. Jestem Wężownikiem. A astrologowie takiego znaku nie uznają. Z tego jest jeden wniosek. Moja przyszłość leży w moich rękach. I będę się starał, aby była jak najlepsza.

Komentarze

  1. Revolt
    30 grudnia 2005 14:20:48

    Dość pozytywnie. Ja jako leń nie zrobiłem nic, ba, uważam, że wkopałem się w niezłe bagno ;P
    BTW. Kiedy następne opowiadanie ? ;)

  2. PeCet
    30 grudnia 2005 14:27:19

    hm... czuję się się wyróżniony :p, a tak w ogóle ech... matura...:/

  3. froger3
    30 grudnia 2005 14:33:42

    o mnei dużo wiesz?:) Hehehe..

    Dziekuje za ciepłe słowa wogóle i pozdrawiam:)

  4. Ktos
    30 grudnia 2005 14:36:20

    @froger3: Akurat mało. Ale i tak więcej niż o kilku osobach, jakie znam "na żywo" ;)

    @Rev: Opowiadanie... będzie, kiedy będzie. Czwarty rozdział Posłańca jest w toku, ale dużo wody w Wiśle upłynie, nim cokolwiek się pojawi. Bo niestety zapał straciłem na razie.

  5. ...
    30 grudnia 2005 15:08:16

    ...awans poza wszelkim pojęciem i tabelą awansów mnie spotkał - z koleżanki na joogfriend :))) ...rozdymam się do dziesięciokropka publicznie ............ :D))) i dziękuję, of course

    ...życzę Ci, Ktosiu roku przyszłego z podobnym rozdęciem sukcesów :)

  6. kiesiu
    30 grudnia 2005 15:11:06

    Świetnie napisany ostatni akapit...

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.