Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Co za dzień.

14 grudnia 2005, 18:01:43. Groch z kapustą, Niewiadomoco , 1.

Siadłem do kompuetra, wreszcie wykonałem kilka rzeczy, jakie miałem zrobić już dawno, wykonałem telefon (który planowałem od dwóch dni)... A jutro witamy dzień kartkówką z języka angielskiego. Czas siaść do słówek... i do prezentacji z tegoż języka, jaka będzie po świętach...

Ale przedtem czeka mnie jeszcze zabawa, znów, z Rainbow Six. 10 minut planowania akcji i wszystko spieprzone w ciągu pierwszy sekund... nienawidzę takich sytuacji.

Ale nie o tym miałem pisać głównie. Chodzi o spanie. Budzę sie co rano o godzinie 05:50 czasu GMT (06:50 czasu lokalnego) i jestem cholernie niewyspany. Codziennie. To niestety przekłada się też na sytuację, że na pierwszych zajęciach jestem nie do życia i w ogóle leżący, śpiący i zdechły. Tragedia. Muszę coś rozbudzającego wrzucić do odtwarzacza... Bo jutro znó będzie intensywnie używany, podczas jak-cotygodniowego powrotu do domu o własnych nogach. Tak, trzy razy w tygodniu wracać na piechotę to jest to. Oszczędność biletów, miła przechadzka, utrzymywanie kondycji...

PS. Kupiłem na Allegro COŚ. To COŚ jest bardzo gicze :) Jak dojdzie to pokażę, na razie nie zdradzam co to :)

Komentarze

  1. 都吧 胳整訴格狗
    14 grudnia 2005 18:16:20

    A ja muszę codziennie wstawać punkt 6 );

  2. pbm
    14 grudnia 2005 19:14:21

    Ja tam zarywam noce i spie po szkole, np wlasnie przed chwilka wstalem.. ;P
    btw nawet nie wiecie jaki dzien sie wydaje dlugi...

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.