Znowu wyrok dla MS
Wiem, stare. Ale musiałem to z siebie wydusić. Bo Korea Poludniowa tym razem. Wyrok dla Microsoftu. 32 miliony dolerów i wersja Windows bez WMP i Messengera.
To jest CHORE! Jeżeli ktoś nie chce używać tych programów to niech do jasnej cholery nie używa. Są i tak darmowe, więc cena systemu operacyjnego się nie zmieni. A żeby jeszcze dawać linki do alternatywnego oprogramowania... Po jakiego? Jak ktoś chce, to niech sam sobie znajdzie i ściągnie to co mu się żywnie podoba, a niech WMP i Messangera nie używa po prostu. To naprawdę tak wielki problem wyłączyć Messengera i po zainstalowaniu np. Winampa zmienić skojarzenia plików? Przecież tam jest opcja podczas instalacji! A Messengera się raz dwa wyłącza w jego opcjach!
A gdzie system Windows bez Sapera, bo to gra mogąca służyć szkoleniu terrorystów, jako że zawiera bomby? Zaraz ich pozwę.
Wkurzyłem się. Nie widzę w tych działaniach żadnego sensu oprócz próby zarobienia przez budżet państwa 32 milionów dolarów.
10 grudnia 2005 13:21:09
"A system Windows bez Sapera, bo to gra mogąca służyć szkoleniu terrorystów, jako że zawiera bomby? Zaraz ich pozwę."
LOL !
10 grudnia 2005 13:24:08
...bez Sapera..? zabrali jedno, co dobre..?
...o żesz, kurde! ...to już terrozyzm w klasycznej postaci ;)
10 grudnia 2005 13:47:49
IMHO lepiej zażądać możliwości deinstalacji *wszystkich* dodatkowych programów - IE, WMP, Messengera, Gier, Podglądu obrazków itd. niż wypuszczenia windows bez WMP.
Po co komuś IE, jeśli ma Firefoksa, po co WMP jeżeli ma winampa, po co messenger, jeśli ma Psi, po co mu tkaie głupawe gry :P, po co mu prymitywny podgląd obrazków jeśli ma np. ACDSee? Dla niektórych dobrze, że te programy są - ale mnie, gdy sporadycznie zaglądam pod windows tylko i wyłącznie drażnią.
10 grudnia 2005 13:57:59
A dlaczego ludzie używają IE, który jest dołączany do każdego Windowsa? Nie mogą sobie pobrać Firefoksa albo Opery? Dlaczego 90% tego nie robi? :) Aaa, pewnie dlatego, że większość osób nie ma pojęcia o istnieniu innych przeglądarek i alternatywnego oprogramowania (ba, nie dopuszcza nawet takiej myśli). "e", "e", "e". Niebieskie "e" to całe moje życie!
> Jak ktoś chce, to niech sam sobie znajdzie i ściągnie to co mu się żywnie podoba, a niech WMP i Messangera nie używa po prostu.
Wyboraź sobie ZU, który dostał swój pierwszy komputer w życiu. Owszem widział komputer wcześniej w szkole, ale tam też były same Windowsy i oprogramowanie MS. Pierwszą rzeczą, którą zrobi ZU to na pewno będzie sprytne ignorowanie wszystkich ikon w menu Start, i natycnmiastowa instalacja Jabbera i Notepad++. Poza tym większość użytkowników, nie bójmy się użyć tego słowa, to informatyczni analfabeci, więc nie będą tym bardziej zawracać sobie głowy pierdołami, o których nie mają zielonego pojęcia :)
Po latach wyrasta grupa analfabetów-narkomanów uzależnionych od jedynie słusznej firmy (wiadomo kto zarabia).
A to, że rząd chce zarobić trochę kasy, to inna sprawa. U nas też mogliby tak zrobić :)
10 grudnia 2005 14:01:36
Chodzi o to, że gdyby do 95% sprzedawanych bochenków chleba na świecie dodawano masło "Tłusta Plama", to połowa ludności świata słowa "masło" i "Plama" używałaby zamiennie, a druga w ogóle nie wiedziałaby co to "masło". A prawda jest taka, że te programy powinny być instalowane po prostu na życzenie (jakieś opcje zaawansowane, konfiguracja niestandardowa lub coś)...
10 grudnia 2005 14:32:20
Jam Łasica - postaw się w sytuacji ZU, który dostaje komputer, chce sobie otworzyć "empetrójkę" od kolegi a tu mu wyskakuje "musisz sobie zainstalować któryś z tych programów dostępnych tu i tu". Co robi? Wścieka się, bo "dlaczego ten głupi system nie ma standardowo tej funkcji?". Nie wszystkim można dogodzić!
Jestem za możliwością deinstalacji po prostu. I zwolennicy alternatyw bedą zadowoleni i ZU. Oczywiście jeśli opcja instalacji "minimalna" zostanie dodana.
10 grudnia 2005 14:41:16
> musisz sobie zainstalować któryś z tych programów dostępnych tu i tu". Co robi? Wścieka się
Ale właśnie przez monopol MS tak właśnie jest. Domyślnie w WMP nie posłuchasz sobie Ogg (tylko wma, wav, mp3), ani DivX czy QuickTime (tylko wmv i avi) :)
Po co ZU miałby deinstalować "e", skoro jest działa? Założe się, że nigdy tego nie zrobi z obawy przed popsuciem :) A zwolennik alternatyw porawdzi sobie bez odinstalowywania czegokolwiek..
10 grudnia 2005 17:44:49
Jak się komuś nie podoba zestaw oprogramowania, który jest dostarczany razem z Windowsem, to niech zaopatrzy się w taki system, który będzie mu się podobał. Jeśli w sklepie widzę ofertę "Zmiotka + szufelka za 3,90 zł", to nie pozywam producenta do sądu za to, że nie sprzedaje osobno zmiotki i szufelki, bo szufelkę już mam, a zmiotka mi się zgubiła.
10 grudnia 2005 19:00:23
@Nerf: Ale w przypadku microsoftu nadużywana jest jego pozycja. Tylko windows nie pozwala na deinstalację przeglądarki, klienta e-mail, odtwarzacza itp. - bo przecież do MacOS X dołączane jest Safari, do wielu systemów Firefox, ale nigdzie - poza windows - nie ma "komponentów obowiązkowych". Jak widać, da się. Co zabrania? Głupi marketing, uzależnienie użytkownika od siebie.
10 grudnia 2005 20:32:51
Dzialanie MS jest dzialaniem monopolistycznym. Uzywajac Windowsa jestes zmuszony posiadac w komputerze oprogramowanie, ktorego nie mozesz sie pozbyc. Tu chodzi o walke z monopolem. To wyrazny sygnal - "nie bedziemy tolerowac monopolistycznych dzialan". I tak powinno byc.
10 grudnia 2005 20:47:38
No właśnie, jeśli komuś nie podoba się obowiązkowy Internet Explorer w Windowsie, to niech go (Windows) nie używa. Ja wiem, że to może być trudne i często łatwiej jest podpierać się rządem, który nakaże producentowi dokonać zmian w jego własnym programie, ale zauważcie, że właśnie takie wyroki umacniają przekonanie "Microsoft jest jedynym producentem, z którego usług musimy korzystać, dlatego trzeba go kontrolować i nie pozwalać na nieczyste zagrywki". Tymczasem cały "monopol" Microsoftu wynika z tego, że ludzie po prostu lubią jego produkty. Nikt nie jest zmuszany do korzystania z Windows. Jeśli właściciel pobliskiej cukierni sprzedaje np. torty tylko w połączeniu ze świeczkami urodzinowymi, a ja chcę użyć własnych świeczek, to po prostu idę do innej cukierni i kupuję sam tort. Nie idę do sądu, żeby ten nakazał mu, żeby sprzedał mi tort tak, jak ja chcę, bo to jego tort, jego sklep i on może sobie sprzedawać cokolwiek na takich warunkach, jak chce. Co najwyżej straci.
Skoro tyle już napisałem, to podam jeszcze odnośnik do pewnego tekstu: http://sierp.tc.pl/microsof.htm .
10 grudnia 2005 20:54:45
> Tymczasem cały "monopol" Microsoftu wynika z tego, że ludzie po prostu lubią jego produkty. Nikt nie jest zmuszany do korzystania z Windows.
Litości.......
> to po prostu idę do innej cukierni i kupuję sam tort.
Tak, tylko zauważ, że ponad 90% "cukierni w mieście" należy do jednej firmy :)
10 grudnia 2005 21:08:48
Ale dlaczego należy? Czy ktoś odgórnie ustanowił, że ta cukiernia ma mieć ponad 90% udziału w rynku w mieście, czy może to sami klienci doprowadzili do powstania "monopolu"?
10 grudnia 2005 21:16:12
> Czy ktoś odgórnie ustanowił, że ta cukiernia ma mieć ponad 90% udziału w rynku w mieście
Tak, Bill Gates ;-)
Na to składa się wiele czynników. Od nieuczciwej konkurencji (zobacz odszkodowania za DR-DOS-a czy Javę), poprzez uzależnianie użytkowników (darmowe oprogramowanie dla studentów i nauczycieli), a skończywszy na ogromnym marketingu (poczytaj sobie np. o promocji Win95 - kampania marketingowa była tak potężna, że przed sklepami ustawiali się ludzie, którzy nawet nie mieli komputera...)
10 grudnia 2005 21:28:54
Sprawy nieuczciwej konkurencji nie miały raczej kluczowego wpływu na pozycję rynkową (np. Windows 3.1 w wersji finalnej działał pod DR DOS). A reszta zarzutów sprowadza się IMO do tego, że Microsoft w ogóle śmie zdobywać rynek - gdyby nie prowadził kampanii marketingowych i robił tylko to, na co mu konkurencja, rząd i konsumenci pozwolą, to byłby w porządku ;).
10 grudnia 2005 21:34:21
Nerf: Nie rozumiesz co oznacza monopol, i jaki ma negatywny wpływ na wszystko, albo robisz sobie jaja :)
10 grudnia 2005 21:40:16
Za Wikipedią:
"Monopol to sytuacja rynkowa, w której istnieje tylko jeden dostawca danego towaru lub usługi.
Monopol może mieć charakter:
* państwowy - kiedy prawo danego państwa pozwala świadczyć usługi lub produkować określony asortyment towarów tylko
jednemu podmiotowi
* wymuszony - kiedy jeden z producentów towaru/usługi osiąga taką pozycję na rynku, że pozostali producenci bankrutują
* naturalny - wynikający z natury dostarczanej usługi/towaru[...]"
Na tej podstawie stwierdzam, że w przypadku Microsoftu nie mamy do czynienia z monopolem - czego dowodem jest choćby to, że piszę ten komentarz z czegoś zupełnie innego niż Windows :). A że większość ludzi to idioci, którzy chcą używać wybrakowanego towaru i w dodatku za niego płacić, to już inna sprawa...
10 grudnia 2005 21:56:59
Dobra, niech ci będzie - ponad 90% udziału w rynku to nie monopol :P
10 grudnia 2005 22:01:28
Jest istotna różnica między 99% udziału w rynku a 100% udziału w rynku - w tym pierwszym przypadku istnieje jakaś konkurencja, z której usług mogę skorzystać (co właśnie czynię), w tym drugim nie. Czy jest dla mnie jakaś istotna, jakościowa różnica między sytuacją, w której Microsoft ma 30% udziału w rynku, a w której ma 95% udziału w rynku? Nie, jest ona jedynie ilościowa, a to mi, kolokwialnie pisząc, wisi i powiewa.
11 grudnia 2005 10:03:54
No i do flejma doprowadziłem :)
Jestem za możliwością deinstalacji po prostu. Tak jak można zdeinstalować Painta czy Kalkulator czy Gry niech się da i WMP, IE czy OE. Akurat w przypadku IE będzie problem, trzeba będzie wyświetlić wielkie ostrzeżenie "Elementy tego programu moga byc niezbędne do działania innych programów. Czy chcesz kontynuować?", tak by użytkownik wiedział czym mu grozi deinstalacja. I jeżeli by była taka możliwosć to czy dochodzimy do porozumienia?
Mimo to nadal uważam, że chore jest zmuszanie MS do wypuszczenia wersji bez jakiś dodatków skoro tych wersji NIKT nie kupuje! Bo tak na zdrowy rozsądek - po co kupować wersję okrojoną, skoro za tą samą cenę można mieć zwykłą? :)
11 grudnia 2005 18:51:46
> No i do flejma doprowadziłem
Jaki flejm, gdzie?? ;)
> Mimo to nadal uważam, że chore jest zmuszanie MS do wypuszczenia wersji bez jakiś dodatków skoro tych wersji NIKT nie kupuje!
To prawda, powinno się wprowadzić inne sankcje :)
11 grudnia 2005 21:29:03
Jak wiadomo, jechanie na MS jest kul i wporzo. :>
(zwłaszcza, gdy ktoś używa)
13 grudnia 2005 18:36:53
Ktos: Ale zauważ, że takiego MSN Messenger praktycznie nie da się odinstalować (albo przynajmniej trzeba kombinować), tak samo w wypadku innych programów. Ja bym wolał, gdyby mi sięWindows instalował bez tego tałatajstwa, a dopiero potem żebym mógł zainstalować. Ewnetualnie, żeby się grzecznie jak na porządny system pytał, co chcę instalować, a czego nie. Co to za Professional, skoro nawet nie mogę wybrać, jakie składniki systemu chcę zainstalować? To jest przecież chore...