Komputery i książki
Aby wykluczyć konflikty programowe (znaczy czegoś w systemie oraz sterownika karty graficznej) zainstalowałem BeOS i znów piszę spod niego. I tak ostatnio wszystko robię w przeglądarce internetowej, to mi tak bardzo to nie przeszkadza - Firefox "Deer Park Alpha 2" tak samo się zachowuje tutaj oraz pod Windows.
Przed momentem w końcu poradziłem sobie z uruchomieniem polskiej klawiatury (nie było to trudne), klient Jabbera działa - jest nieźle.
A jeżeli się okaże, że moje problemy komputerowe to wina konfliktu w systemi to spróbujemy się postarać znaleźć co z czym się gryzie. Mam niewielkie podejrzenia co do pewnej DLL, ale zobaczymy...
Swoją drogą, to wczoraj wieczorem przyszła paczka z Merlina, zawierająca m.in. wspominany przeze mnie drugi tom "Eragona". Pochłonąłęm go w ciągu kilku godzin wczoraj w nocy i dzisiaj przed południem. I jestem nasycony na czas dłuższy książkami fantasy :)
No to teraz tylko trzeba przenieść rozszerzenia i zakładki z Fx pod Windows i będę mógł żyć i pod tym systemem. No, może jeszcze sobei zaraz system troszeczkę do moich potrzeb przygotuję :) A, i trzeba zobaczyć jak AbiWord sobie będzie radził z moimi plikami Worda...
27 listopada 2005 19:18:21
A po co ci BeOS? ;]
Linux jest the best ;)
28 listopada 2005 15:08:30
Ech, dla mnie różnica w wygodzie używania BeOS-a i Linuksa to jak niebo o ziemia. Naprawdę.
Może to przyzwyczajenie? Mimo wszystko wolę kliknąć prawym przyciskim myszy na pulpicie i wybrać Montuj -> MARCIN (E:) niż wpisywać w konsoli mount /dev/hda6 /mnt/marcin.
A to, że mi brakuje oprogramowania... trudno, ten BeOS tam jest tylko tymczasowo :)
28 listopada 2005 16:05:54
Terminal (Konsola) to genialny wynalazek :)
A np. jak często jaką partycję montujesz/odmontowywujesz to masz w Ubuntu takie coś jak 'aktywator'. Po oprostu tworzysz nowy plik .desktop, który uruchamia dowolne polecenie terminala/otwiera lokalizację/uruchami program i jeszcze kilkanaście różnych opcji (taki wielozadaniowy 'Skrót do...' z WinGrozy...
A na linuksa jest oprogramowania strasznie dużo, a dzięki repozytoriom to wszystko jest jakoś uporządkowane. Do BeOS-a się nie odnoszę, bo go nie znam :)
A swoją drogą - opisz tego BeCOśtam ;)
28 listopada 2005 16:16:43
BeOS.. taki niszowy system, który parę lat temu istniał, a jego firma upadła i wszyscy czekamy na OpenBeOS (tzw. Haiku). I stąd też małe zainteresowanie (tylko grono fanatyków :) ).
Wysoce wydajny, bardzo prosty w obsłudze (chyba się wzorowali na MacOS), zgodny z POSIX, oparty o mikrokernel, tylko i wyłącznie graficzny (brak trybu tekstowego!), opracowywany z myślą o multimediach...
Jak będę miał trochę czasu to poumieszczam screeny i inne takie. A na razie tylko podam linki:
http://www.haiku-os.pl/modules/news/
http://www.osbos.tarman.pl/
Softu jest malutko - jak wspomniałem np. brakuje Flasha, Firefox jest (dzięki Bogu) w wersji 1.5, OpenOffice jest portowany, brakuje JVM, brakuje Mono, brakuje sensownego klienta Jabbera... Ale lubię system :)