Hm...

Minus zero stopni Celsjusza. Dziwne, nie? Na dworze śnieżek prószy. Ktos siedzi w domu, odrobił TPI (zeskanuje jak obiecał wkrótce), przejrzał trochę materiału do następnego kolosa (i się okazuje, że tak dużo nie zapomniał) z algebry liniowej, co jakiś czas siada do komputera albo czyta papierową gazetę.
Ech, lubię weekendy :)
26 listopada 2005 14:00:17
...musiałabym zełgać prymitywnie chcąc się do aplauzu na rzecz weekendów przyłaczyć
...jedyne dwa dni w tygodniu, podczas których mogę wykonać te wszystkie prace zlecone mi oraz te, przymusowe - do codziennej egzystencji niezbędne
...normalna doba pracownicza w tygodniu jest stanowczo zbyt krótka, ech...
26 listopada 2005 16:14:20
Hehe, proste. ALU wykonało obliczenia i do rejestru SR wylądowała flaga, że wynik jest ujemny. Ale że masz całkowite liczby w wyświetlaczu, pokazało 0. A minus pozostał, więc został dodany.