Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Wybuchnąłem śmiechem

21 listopada 2005, 16:39:25. Niewiadomoco, Windows , 0.

Gdy zobaczyłem, ze instalacja tego rootkita Sony, co to o nim było głośno wymaga praw administratora, to wybuchnąłem głośnym śmiechem. Tak samo jak to, że płyta jakaśtam będzia pmiętała ilośc kopiowań siebie samej nawet po reinstalacji systemu.

Nikt nie powinien pracować w normalnych warunkach na koncie o uprawnienaich administratora. Czy to jest Windows, czy Unix - nieważne. Dlaczego? Ano właśnie na przykład dlatego. Bo bez praw admina to mi się NIC w katalogu %WINDIR% nie zmieni. Żadne wirus, trojan czy inny śmieć (rootkit) się nie zainstaluje i nie zmieni systemowych ustawień.

Niestety, to że Windows domyślnie podczas instalacji tworzy konta z prawami administratora, pozwala na takie konta bez hasła - to jest jego wina. Ale widać to, że pisze, ze "użytkownik z ograniczeniami" to jakoś źle przemawia do ludzi. Powinno być po prostu użytkownik. Jest jeszcze stopień dostępu "użytkownik zaawansowany", nieodtśepny według normalnego apletu w Panelu Sterowania. Jak komuś te "ograniczenia" przeszkadzają.

A jak niby płyta ma zapamiętać dane nawet po reinstalacji systemu? Wyśle je do bazy danych w Internecie? Nawet dziś się zdarzają ludzie bez dostępu do Sieci, ewentualnie z dobrymi firewallami. I co?

Komentarze

  1. Jam Łasica
    21 listopada 2005 16:42:08

    A w jaki sposób się ten rootkit instaluje? Poprzez autorun.inf?

  2. Ktos
    21 listopada 2005 16:49:18

    Zdaje się jednak, że żeby odtworzyć to się musiałeś zgodzić na licencję, w której zapis był nt. rootkita, a instalator zapewne "niezbędne oprogramowanie" (tj. rootkita) instalowal tylko z prawami admina. ALe już to, że głupia płyta wymaga praw adminsirtatora do uruchomienia jest cholernie podejrzane.

    autorun.inf - to też było doskonałe zebezpieczenie ;)

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.