Microsoftowe minuty i paski postępu
W systemie Windows, co jest szczegółnie zauważalne podczas instalacji (czy to systemu czy aplikacji), istnieje jednostka czasu, którą umownie określamy jako "Microsoftową minutę".
Chodzi oczywiście o te napisy "pozostało x minut do zakończenia czynności". Podczas instalacji Windows (XP) liczenie czasu zaczyna się zawsze od około 39 minut, a czas trwania jednej "Microsoftowej minuty" jest zależny od szybkości procesora. Jest to oczywiście głupie, ale cóz... Na bardzo wolnym sprzęcie różne "cuda" się dzieją - typu że po 30 minutach instalacji widzimy komunikat, że niby to 2 minuty upłynęły. Zresztą podczas instalacji poprzednich systemów było podobnie (kiedyś widziałem komiks
Jednak nie tylko Microsoft stosuje takie dynamiczne jednostki czasu. InstallShield, bardzo popularny instalator, ma podobnie. Minuty się skracają i wydłużają, zamiast zmieniać ich ilość.
Inną sprawą są paski postępu rózne - jak dla mnie te standardowe w Windows, takie "podziurawione" kompletnie mi nie przypadają do gustu - wolę coś, gdzie od razu widzę ile jest procent wykonania jakiejś czynności. I to najlepiej w lepszy sposób zrobione, niż w niektórych instalatorach, gdzie aplikacja się instaluje do 103% (sic!).
19 listopada 2005 15:29:15
Co ciekawe, wszystkie operacje oznaczone jako "może to potrwać kilka minut", trwają zazwyczaj kilka-kilkanaście sekund :) I zobacz jak w pasku postępu oszukuje Defrag z Windows 9x ;)
19 listopada 2005 16:07:54
> gdzie aplikacja się instaluje do 103% (sic!)
3% więcej od "życia" :> ;) A tak serio ja jak jeszcze użytkowałam windowsa, to mi raz oczy na wierzch wyszły jak takie cudo zobaczyłam :)
No i analogicznie jest z sekundami "Może to porwać x sekund" :D , gdzie 1 sekunda M$=5 sekundom ;)chyba, że coś się zatnie to nawet 120 sekund ;)
19 listopada 2005 16:36:34
Kiedyś grając w Dooma, miałem takie podsumowanie :)
http://img332.imageshack.us/img332/3610/doom0oq.png
19 listopada 2005 16:49:37
być może nie na temat, ale ostatnio mi takie dziwo wyskoczyło :P
http://img195.imageshack.us/img195/9374/atempt6of51xo.gif
jak widać ktoś ma problemy z policzeniem ilości prób, a wystarczyłoby że program sprawdzałby jakimś if'em czy ilość wykonanych prób nie jest większa od ilości maksymalnej i ustawiał na ilość maksymalną (podobnie jak w przypadku tych 103% :P)
19 listopada 2005 17:36:47
Gdy jeszcze używałem Windowsa (98). Przy kopiowaniu wyświetliło mi że operacja potrwa [i tu jakaś astronomiczna liczba]. Przeliczyłem na kalkulatorze i wyszło kilkaset lat. Kopiowanie trwało niecałą godzinę.