Aaale...
Drugie kolokwium za mną. Pierwsze, TPI tzn. OpenOffice, z wynikiem 5 zakończone, tu - matma dyskretna, nie będzie już tak różowo. W sobotę logika, w czwartek za dwa tygodnie algebra liniowa. Źle.
A teraz do rzeczy. Na jaki temat dziś będziemy narzekać? Na pogodę. Jest brzydko. Zimno, szybko się robi ciemno, jest mokro, nieprzyjemnie. W najbliższym czasie ma spaść śnieg, na co czekam z utęsknieniem. Swoją drogą - wiecie jak człowiekowi się niektóre rzeczy kojarzą? Ostatnio słuchałem w odtwarzaczu podczas drogi na przystanek pewnej MP3, którą po raz pierwszy słuchałem w zeszłym roku, gdy pamietam że szedłem w śnieżycę gdzieś. I teraz, słuchając melodii, oczyma wyobraźni widziałem płatki śniegu dookoła.
Przejdźmy jednak do komputerów. Mam w komputerze piękny, "nowy" dysk o zabójczej pojemności 2,5 GiB, który to będzie dyskiem przenośnym, ale na razie kieszeń się nadaje do naprawy. Jeszcze tylko muszę jedną partycję sformatować. A dysk jest wolny i głośny jak nie wiem co. Formatowanie jednej, nieco ponad gigabajtowej partycji na FAT32 zajęło mu dużo czasu.
Jeszcze tylko wspomnę, że podoba mi się idea podcastów. Może, jak sie sprężę i jak wyjdzie to jako tako, to będziecie mogli usłyszeć mój głos opowiadający o czymś ;)
14 listopada 2005 22:11:33
bajki na dobranoc?:>
14 listopada 2005 22:13:16
Czemu nie? :)
Za siedmioma maksimami funkcji sinus i za siedmiome minimami funkcji cosinus żył sobie piekny ciąg zaklęty w zbiór z którego mógł go uwolnić tylko pocałunek pięknej funkcji...
:>
14 listopada 2005 22:15:13
ja na matmie wogóle się nie znam, więc do snu pasuej jak ulał :D