Gdzie nie wejdę - matma
zbiór osobników płci żeńskiej
No nie, gdzie ja nie wejdę - matma. Na Joggerze ktoś tam pisał, że matma jest be, na forum Gazeta.pl taki kwiatek jak wyżej... Wszystko mi się teraz będzie kojarzyć ze "zbiorem podzbiorów zbioru potęgowego zbioru, który jest sumą tych dwóch zbiorów".
Jutro chyba muszę sobie odpuścić logikę i teorię mnogości :)
05 listopada 2005 14:37:45
"Czasami mi się wydaje, że jestem funkcją liniową" -_-
05 listopada 2005 14:46:21
e tam, a mi ostatnio zaczęła się matematematyka podobać, a szczegolnie [session saver który pozwolił wysłać ten komentarz] rachunek prawdopodobieństwa
05 listopada 2005 14:51:53
logika jest... logiczna :)
05 listopada 2005 14:52:43
>> matematematyka
ale chyba polski u mnie nadal kuleje :/
05 listopada 2005 14:54:03
Rachunek prawdopodobieństwa i kombinatoryka to i mi się podobają. I rekurencja. I prawa przeliczania.
Za to trygonometrii i geometrii analitycznej nienawidzę.
A żeby tak logika była taka logiczna to by było fajnie... :)
05 listopada 2005 14:55:22
geometria analityczna nie jest zła, przynajmniej w liceum, bo jak jest na studiach to nie mam pojęcia.., nawet zaczałem kiedyś soft do niej pisać (ale nieskończyłem - jak zawsze zresztą)
05 listopada 2005 21:55:21
@ktos:
jak logika moze byc nielogiczna.. to chyba raczej z Twoja logika cos nie tak ;P
@PeCet:
ehh skad ja to znam.. tyle pomyslow, tyle idei a tylko czasu brak :(