Ktos na studiach - wrazenia
Tak więc jestem to pierwszych zajęciach. I co powiem. Teoretyczne podstawy informatyki zanudziły nas na pierwszej godzinie, na frugiej nie było lepiej. Ale ma być gorzej. Znaczy to jest podobno ten przedmiot z którego 40% nie zdaje. Matematyka dyskretna (wreszcie wiem co to jest) i ćwiczenia z niej poszły w miarę gładko. Indukcja matematyczna nie jest taka znowu trudna.
Ale znając studia to będzie już tylko coraz gorzej. ale przynajmniej jeszcze tylko jutro i weekend. Trzydniowy, to o czym zawsze marzyłem :)
A kolejną część "Prawdziwej Terry" zaprezentuję niedługo. Leży już w zaawansowanej formie na dysku. Co gorsza fabuła mi się w głowie rozwija i nie wiem czy nie za dużo wątków wprowadzę, najprawdopodobniej z niektórych się zrezygnuje i stworzy z nich oddzielne, krótkie tekściki w tworzonym przez mnie Wszechświecie :)
05 października 2005 20:02:15
"Znaczy to jest podobno ten przedmiot z którego 40% nie zdaje."
tylko 40 % ?:>
06 października 2005 16:38:08
dzięki za poprawkę