Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Kwestie webmasterskie

13 września 2005, 11:04:16. Niewiadomoco , 0.

Tak mnie naszło, odnośnie tego, że dzisiaj jest Dzień Programisty (tak! wszystkiego najlepszego!), parę refleksji na temat programowania właśnie. A raczej webmasterki.

Po pierwsze, czy poprawne jest często pojawiające się stwierdzenie "programuję w HTML-u"? Czy HTML to język programowania? Według mnie - nie. Ale już technologie JavaScript, JScript, ECMAScript, PHP, Java, ASP - to już wymaga znajomości programowania (oczywiście, o ile pisze się samemu, a nie wkleja gotowe skrypty). A więc czy dzisiaj webmasterzy także mają święto? Bo dzisiaj akurat się będę zajmował XHTML/CSS, to nie wiem czy mam świętować :)

Teraz jeszcze na temat nazewnictwa. Pewien koncern software'owy usilnie stosuje nazwę "strona sieci Web" w odniesieniu do strony internetowej. Osobiście nie lubię tego określenia, bardziej podoba mi się "Strona WWW". Ale co do "web" mamy też "webmasterów", "webdesignerów", "webmastering" itp. Tak więc dlaczego "webmasterzy" tworzą strony WWW, a nie strony Web? :)

No to przejdźmy do kwestii kolejnej i bardzo spornej. Używania graficznych edytorów WWW. FrontPage, Nvu, Dreamweaver - nazwy znane. Co jest w nich złego? Ano produkcja nadmiarowego, niepotrzebnego, śmieciowego kodu. To prawda, ale edytory WYSIWYG też mają zalety. Choćby taka prosta rzecz jak robienie skomplikowanych tabelek. Ja wolę sobie poklikać myszą aby stworzyć tabelkę w której są różnie scalone wiersze, kolumny itp. niż tworzyć ją w czystym kodzie. Nawet najprostszą tabelkę wolę tworzyć w programie wizualnym, bo mniej się muszę męczyć przy wpisywaniu tych wszystkich <td>, <tr> itd. Ale edytory wizualne nie są polecane początkującym. Za to proponuje się im używanie Notatnika. I naukę HTML. I o ile nauka HTML jest przydatna - choćby po to aby wyczyścić kod wygenerowany przez jakiegoś FrontPage, to używanie Notatnika do tworzenia WWW to jest już bezsens. Po co się męczyć w okropnym, niewygodnym programie, skoro można sobie znaleźć lepszy, z kolorowaniem kodu, numerowaniem linii, wstawianiem kolorów HTML, zapisem w UTF-8 bez BOM? Nie mam zamiaru tutać promować żadnego programu, to nie o to chodzi. Chodzi o to, że są osoby, które lubią Notatnika, ale nie można być fanatykiem! (Co do standardów to inna kwestia, ale o tym później). Osoba skarcona za używanie FrontPage i namawiana do używanai Notatnika raczej nie będzie zachwycona taką przesiadką. Co innego, gdyby jej pokazać, że są edytory wyposażone w ładne kolorwanie składni, podświetlanie błędów CSS czy coś innego.

Tak, o standardach nie mogłem zapomnieć ;) Otóż, jak dla mnie niezbyt ważne jest czy ktoś pisze w HTML 3.2, czy w 4.01 Transitional, czy XHTML 1.1. Znam zalety XHTML i do jego stosowania namawiam. Ale jeżeli strona jest poprawnym HTML 4.01 Transitional, to czy należy się jej czepiać? Nie, można spokojnie przekazać informacje, co da zastosowanie XHTML. Póki są standardy stosowane to dobrze.

A jeszcze o paru błędach na stronach internetowych. Tragiczny jest brak poszanowania internautów. Już nie będę mówił o standardach, ale o stronach, które nie dopuszczają użytkowników takiej, czy innej przeglądarki. Takie rzeczy jak infobar toleruję, więcej, nawet sam go zastosowałem na pewnej stronie (choć akurat błędy występujące w IE w stosunku do Mozilli są minimalne i tylko lekko stylistyczne), ale brak możliwości wejścia na stronę, bo "używam przeglądarki takiej o" to chamstwo. Co z tego, co najwyżej możesz mnie ostrzec, ze może wyglądać niepoprawnie. Trudno, nie zobaczę jakiegoś efektu, nie usłyszę grającej w tle muzyki. Ale dlaczego masz zabronić mi wejścia na stronę, no przecież moja przeglądarka ci nic nie zepsuje. Chyba, ze prowadzisz statystyki i potem pokazujesz, że taka to a taka przeglądarka ma 100% wejść na Twoją stronę.

I jeszcze o testowaniu stron. Strony powinny być testowana na wygląd przynajmniej w IE, Mozilli i Operze. Sam testuję zwykle pod Fx 1.0.6, Operą 7.coś, IE 6 SP2 oraz IE 5, a także pod Fx przy wyłączonych stylach (podziękowania dla Web Developer Toolbar). Jeżeli strona wygląda dobrze, tak samo najlepiej wszędzie, i czytalnie bez styli to super. Jeżeli nie - trzeba coś poprawić.

Ach, zapomniałbym. To już tak odnośnie czego innego, ale pojawiły się nowa wersje Tabbrowser Preferences (która mi coś narąbała w Fx i musiałem ją usunąć - a szkoda, bo się przyzwyczaiłem - zaraz będę coś dalej robił), Web Developer (pewnie zgodna z Fx 1.5) i czegoś jeszcze. A ja dzisiaj do fryzjera nie pójdę, ale jutro to już na pewno :)

Komentarze

  1. marcoos
    13 września 2005 11:11:32

    Jak ktoś na serio określa to, co robi jako "programowanie w HTML", to jest po prostu idiotą. :)

  2. nbw
    13 września 2005 12:23:13

    "Trudno, nie zobaczę jakiegoś efektu, nie usłyszę grającej w tle muzyki. Ale dlaczego masz zabronić mi wejścia na stronę, no przecież moja przeglądarka ci nic nie zepsuje. Chyba, ze prowadzisz statystyki i potem pokazujesz, że taka to a taka przeglądarka ma 100% wejść na Twoją stronę."

    I właśnie dlatego powstaje Antidesign :)

    Tylko, żem zawalony robotą i idzie wolno i po grudzie.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.