Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


O telezakupach Mango Gdynia ;)

Niewiadomoco

Jestem chory. Niestety. Ale już zdrowieję. Ale co gorsza dzieje sie kilka niemiłych rzeczy. Jakoś tak zauważam, że co jakiś czas nie reaguje mi klawisz "i" na klawiaturze. Cholera, to nowa klawiatura przecież jest. A może ja za słabo go naciskam (właśnie przeprowadziłem mikro-eksperyment i wygląda na to, że to jest powód :))?

W każdym razie chciałbym napisać o telezakupach Mango. Tam teraz sprzedają klawiaturę "Foldable" czy jakoś tak, która jest zrobiona z jakiejś takiej gumy i daje się zwijać i myć i w ogóle jest "cudowna". I tak co do kilku podanych tam "faktów" się postanowiłem odnieść. Po pierwsze co do tego, że jest obliczona na 2 miliony uderzeń. W minutę napisałem 333 znaki = zrobiłem nawet nieco ponad 333 uderzenia. Co oznacza, że 2 mln starcza na nędzne 100,1 godziny pisania! Chyba, że to dotyczy jednego klawisza. Wtedy uznajmy, źe napisałem około 14 liter "i" w ciągu minuty. To nam daje 2380 godzin klikania, co już jest ciekawszą wartością - przy 3 godzinach dziennie to nam daje prawie 800 dni pracy. Dwa lata. Ale ja tu mówię, o pojedynczym klawiszu, i to stosunkowo rzadko używanym. Trzeba by było policzyć jakieś spacje bądź entery. Jak tak, to te 2 mln uderzeń "o wiele dłużej niż normalna klawiatura" jest wartością bardzo małą. I na pewno nie większą niż dla standardowej klawiatury. A czy to naprawdę dotyczy pojedynczego klawisza? Czy całej klawiatury? Bo ja lekko tekstu reklamowego nie rozumiem...

Teraz następne rzeczy - jest pokazane jak sekretarka siada na klawiaturze i klawiatura jest złamana. No i co? Przecież to niemożliwe! A złamanie w taki sposób jak tam pokazane od siedzenia na klawiaturze jest jeszcze bardziej niemożliwe. Jeżeli się siądzie na klawiaturze to się ona nie złamie tak, że spód pozostanie cały, a góra nie. Raczej odwrotnie... Wypadające klawisze? Nigdy nie widziałem czegoś takiego. Może 5 lat używania klawiatury to za mało aby ją tak zużyć? Co do jedzenia, picia i tak dalej to się zgodzę, że to zabójstwo dla klawiatury jest.

Kolejna rzecz. Podobno mam się obawiać o bezpieczeństwo mojej drogiej klawiatury. Ale chyba nie aż tak, aby kupić sobie drugą klawiaturę za 129 zł! To cena stanowczo za wysoka jako zastępnika dla pokazanej na filmiku reklamowym klawiatury będącej do kupienia za około 50 zł. A że gumowa klawiatura może być zabawką dla niemowlaka... Dzięki, już widzę jak za 130 zł kupię zabawkę dla niemowlaka...

Klawisze, "których nie mają tradycyjne klawiatury". To ma być zaleta "Foldable". A jakież to klawisze? Sleep, Wake Up, Power i (uwaga!) Print Screen!. I dwa klawisze spacji (podzielili jeden klawisz na dwa). Cóż za super klawisze! Szkoda tylko, ze teraz pierwsza lepsza klawiatura z supermarketu takie ma...

To, że klawiaturę można zwinąć i mieć ze swobą jest fajne - dobra rzecz czasami. Ale co do współpracy z podanymi systemami... No nie wydurniajcie się. Ja wiem, że te reklamy są dla komputerowych nowicjuszy, ale klawiatury współpracują ze wszystkim - nie ważne czy to jest Windows XP, Me, 98 czy 2000. Z 95 czy Linuksem czy BeOSem też zadziała - w końcu jest podłączana przez przejściówkę USB->PS/2 (do komputerów "starszej generacji") - nawet z DOSem zadziała. A że może być podłączona przez czyste USB z komputerami nowszymi "w tym z laptopem"? No to podłączcie do mojego laptopa. On nie ma USB. Komputer nowszej generacji niekoniecznie równa się laptop...

Co do cichości tej gumowej zabawki się nie wypowiem, bo nie widziałem w akcji. Możlwe, że jest naprawdę cicha i to jest donra rzecz.

Telezakupy są dla idiotów? Ta klawiatura to już jeden przykład naciągania ludzi, podawania głupich danych, wyssanych z palca informacji, durnych reklamowych filmików. Drugim przykładem jest "mini aparat cyfrowy" o rozdzielczości 640x480. Ale tej wartości nie podadzą, no bo po co? A PhotoBlocker chroniący przed fotoradarem? Którego zasada działania jest banalna... A że nie działa zawsze (na przykład w dzień - bo wtedy się nie używa lampy błyskowej) to już inna sprawa...

30 czerwca 2005, 11:44:35.

Komentarze wyłączone

Przyszło...

Niewiadomoco

Przyszła karta z mBanku. Ładna taka, niebieska i z delfinem :) I nareszcie będę mógł te 57 zł jakie mam na koncie wypłacić sobie ;) A w ogóle jakiś dzisiaj taki urodzaj był w skrzynce.

Odebrałem świadectwo już z informatyką ;) Na Politechncie byłem, ale musiałbym za długo czekać, więc będę znowu musiał kiedyś tam pójść i zostawić świadectwo.

Alergia zaczyna działać takze już w mieście. 30 minut temu połknąłem Claritine, mam nadzieję, ze zacznie działać szybko, bo nie wytrzymam. Cholera.

28 czerwca 2005, 16:56:06.

Komentarze wyłączone

Tu nie ma żadnej bazy!

Niewiadomoco

Nie, ależ skąd, baza S4 w strefie 51 nie istnieje... (trzeba pomniejszyć nieco przybliżenie).

W sumie ciekawe, że tak wielki obszar w Nevadzie map po prostu nie ma. Ale zdjęcia są :)

28 czerwca 2005, 11:59:25.

Komentarze wyłączone

O tak o... Allegro

Niewiadomoco

No, moze się w końcu na Allegro zarejestruję? Bo tak co jakiś czas mam to zrobić i zapominam, albo mi się nie chce, albo co ;) Ale jakoś tak wczoraj znalazłem ciekawe wpisy czyjeś (teraz już nie pamiętam czyje) i mam parę rzeczy (tanich na szczęście) do zakupienia sobie. Nieśmiertelnik to po pierwsze, potem coś takiego. A potem coś jeszce pewnie się znajdzie, o czym na razie nie myślę...

Tymczasem... Dzisiaj się trzeba będzie wybrać świadectwo maturalne już z informatyką odebrać ;) Dzisiaj tego nie zlożę na uczelnie, zrobię to w czwartek chyba dopiero. E, czas do 5 lipca jest, zdążę :)

Aha, ktoś wie jak w dyskach 2,5" ustala sie czy to jest Master czy Slave? Mam przejściówkę z 2,5" na 3,5" i się zastanawiam tak co się stanie po podłączeniu do kanału na którym jest mój główny (i na razie jedyny) dysk. A i tak muszę w końcu ten pin wyłamać w tej przejsciówce, bo jak ostatnio zrobiłem dziurę w kablu, to sie okazało, że kabel był już wcześniej niesprawmy :)

28 czerwca 2005, 09:53:52.

Komentarze wyłączone

Nie, już nigdy więcej...

Niewiadomoco

Co jakiś czas sobie obiecuję, że nie będę czytal komentarzy do newsów komputerowych na Onecie. Ale niestety. Równie często zaczynam czytać. Zaczynam się śmiać, ale, równie często niestety, mam ochote komuś przyłożyć. Każdy news traktujacy o Windowsie bądź Linuksie natychmiast staje się wojną tych dwóch systemów. A raczej ich zwolenników. I to nie polega bynajmniej na wymianie poglądów, bo te są znane - ciągle to samo, aż w końcu dochodzimy do przepychanek słownych, czepiania się błędów ortograficznych, literówek, przecinkó i tak dalej.

Może jest jakiś skrypt GreaseMonkey, który ukryje komentarze przede mną? Nieważne. Teraz miałem się ustosunkować do Windows XP N. Jest to wersja pozbawiona Windows Media Playera. Kosztuje tyle samoc o normalna (nic dziwnego - WMP jest darmowy ;)). I ludzie nie chcą jej kupować. Czy jest to dziwne? Nie. Po co kupować coś okrojonego, skoro za tą samą cenę można mieć coś lepszego? Więc co uzyskała Komisja Europejska dzięki tej decyzji? Chyba nic. Ja żadnych korzyści nie widzę przynajmniej.

A teraz o czymś jeszcze jednym. O pewnym martwym systemie napiszę. Tak, o BeOSie. Na Haiku-os.pl pojawił się wątek, który zaczął się takim stwierdzeniem pewnym:

BeOS DEAD!
Czy wy naprawdę macie jeszcze nadzieję na powrót BeOSa?? To zdecydowanie za późno na taki krok. O ile BeOS 7 lat temu możnaby uznać za innowacyjny, to na dzień dzisiejszy jest zbyt przestarzały, by uzanać go za użyteczny w jakichkolwiek zadaniach. Inicjatywa haiku cieszy mnie osobiście, sam zainstalowałem kiedyś na partycji windowsowej BeOS R5 i byłem szczerze zaskoczony jego wydajnością. Ale jak wszystko pójdzie dalej w takim tempie... Na rynku pojawiają się coraz to nowsze standardy, a BeOS stoi w miejscu. Sterowników do sprzętu zamiast coraz więcej to coraz mniej. Dlaczego po prostu wszyscy nie przerzucicie się na linuksa?

Zgadzam się całkowicie z większością tego tekstu. BeOS jest martwy. Ale jak będzie z Haiku to się przekonamy w przyszłości. Natomiast co do ostatniego zdania...

Dlaczego Linux? To prawda, jest popularny niesamowicie (jak na systemy pisane przez "grupkę zapaleńców"), ale to przecież nie jest jedyny alternatywny system! Dlaczego dużo ludzi zapomina o FreeBSD, OpenBSD, Solarisie, FreeSCO i masie innych propozycji? Czy istnieje w naszym świecie tylko Linux? I przede wszystkim: czy mamy porzucać Haiku dla Linuksa? Dlaczego nie pisać i rozwijać tego systemu? Tylko dlatego, ze może być używany w przyszłości tylko przez grupkę zapaleńców? A jak początkowo było z Linuksem? Może mamy też porzucić wszystkie projekty takie jak ReactOS i po prostu skupić się na rozwoju Linuksa?

Nie wiem. Może ja mam jakieś dziwne urojenia w sprawie Linuksa? Ale nie potrafie go polubić i uzywać, tak jak udalo mi się to zrobić z BeOSem. ALe o tym, o tych dziwnych niechęciach jeszce kiedyś napiszę...

24 czerwca 2005, 17:17:11.

Komentarze wyłączone

Kwiatki forumowe #2

Niewiadomoco

Chyba zacznę jakiś cykl z tym związany :)

(..) nie chodzi mi o system na twoim kompie tylko o system SERWERA.
Serwery moga mieć takie systemy:
- Linux
-Unix
-OpenBSD
-DOS
z forum prv.pl

ROTFL, LOL i FOMCL. Zwłaszcza ten DOS mnie tutaj zastanawia :)

23 czerwca 2005, 20:13:20.

Komentarze wyłączone

Polityka... i internet (part 1)

Niewiadomoco

Każda partia polityczna wie, że Internet też jest waznym medium. Więc mamy też teraz strony internetowe każdej partii. A ja, w ramach przygotowań do wyboru mojego kandydata na prezydenta w nadchodzących wyborach i partii na którą zagłosuję (spełniając obywatelską powinność!) postanowiłęm przyjrzeć się stronom partii. Ale pod względem czysto technicznym. Póki co nie czytałem programów czy czegoś takiego. Na razie sama analiza kodu HTML strony. Wiem, zę częśto te strony są tworzone przez inne firmy, wyspecjalizowane w tworzeniu stron i to je bardziej coeniałem. Ale co to za partia, która twierdzi, ze chce rozwoju Internetu w Polsce, a sama nie dba o to medium? Po to się zatrudnia specjalistów, aby te strony także mówiły, zę partia jest ukierunkowana na nowe technologie itp.

Czas na konkrety. Podróż rozpocząłem od strony Platformy Obywatelskiej. Po zwalidowaniu ujrzałem napis "This page is not Valid HTML 4.01 Transitional!", który jeszcze często nam będzie towarzyszył. Najważniejszym błędem okazało się jednak "Line 1, column 0: no document type declaration". Brak DOCTYPE to całkowita dyskwalifikacja. Liczba 172 błędów zbliża stronę Platformy do niechlubnego rokordowego Onetu (najpopularniejszy portal w Polsce i 220 błędów). Zaś sama strona jest całkiem przyjemna, czytelna, ładnie wygląda. Aczkolwiek layout oparty na tabelkach.

Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało stronę przyjemną, aczkolwiek jak dla mnie zbyt małą i wyrównaną do lewej. 20 błędów w kodzie HTML wydaje się niczym, ale... Doctype był - HTML 4.0 Transitional. To 4.0 można wybaczyć, choć to nie jest oficjalny standard. Ale ramki? Niee, kto dziś robi strony oparte na ramkach? No i layout na tabelkach. Za to w oczy rzuciła mi się jeszcze jedna rzecz:

<SCRIPT language=JavaScript> /* Milonic DHTML Website Navigation Menu - Version 3.4 Written by Andy Woolley - Copyright 2002 (c) Milonic Solutions Limited. All Rights Reserved. Please visit http://www.milonic.co.uk/menu or e-mail menu3@milonic.com for more information. The Free use of this menu is only available to Non-Profit, Educational & Personal web sites. Commercial and Corporate licenses are available for use on all other web sites & Intranets. All Copyright notices MUST remain in place at ALL times and, please keep us informed of your intentions to use the menu and send us your URL. */ </SCRIPT>

Czy paria polityczna się zalicza do użytku darmowego według tej licencji? Pewnie tak, ale jeżeli nie, to czy PiS zapłacił za licencję komercyjną?

Socjaldemokracja Polska, partia nowoczesna (bo nowopowstała) i proponująca nam także w programie projekt dotyczący informatyzacji szkół chciała się popisać. Albo jest naprawdę bardzo nowoczesna. Dlaczego? "This page is not Valid XHTML 1.0 Transitional!". Tak, XHTML 1.0. Jako jedyna. Ale niestety - 134 błędy według walidatora. Oparta na mieszanym okładzie divów i tabelek (aczkolwiek tych drugich mniej), naprawdę mnie zaskoczyła. Pozytywnie, szkoda tylko, że tyle błędów. A większość to niepoprawne osadzanie flashy, zapominanie o zamknięciu dla znaczników typu BR, zapominanie o robieniu &amp; zamiast &...

Strona SLD jest za to kompletną katastrofą. Co prawda posiada DOCTYPE, co już jest zaletą wśród większości (niestety) polskich stron, ale 738 błędów jest ilością nie do przyjęcia. Tabelkowy layout, błędy JavaScript. Plusem jest za to zauważenie technologii RSS.

To tyle na razie. Innymi partiami (a raczej ich stronami) zajmę się już wkrótce. A ptoem, moze z tych notatek wykluje się jakiś artykuł, albo co...

21 czerwca 2005, 12:23:13.

Komentarze wyłączone

Heyah!

Niewiadomoco

Polazłem dzisiaj do Adama w celu odebrania od niego zakupionych na Allegro przejsciówek pozwalających podłączyć dysk 2,5" do normalnego kabla IDE. Ale o tym później. Najpierw o akcji zdejmowania simlocków prez Heyah.

Zachęcony reklamami "za darmo zdejmujemy simloki, za darmo" z udziałem kosmitów z gier z lat 80-tych udałem się na wymagane miejsce w moim cudnym mieście, z Adamem, po odebraniu przejścióek i stanęliśmy w kolejce. pO 1:30 h znaleźliśmy się w odpowiednym miejscu, daliśmy paniom nasze telefony, wyspowiadaliśmy się na ich temat, dostaliśmy numerek i trzeba było czekać. Adam swój telefon odebrał pierwszy - nie zdjęto blokady, bo był serwisowany. Jaki problem w związku z tym miał by astąpić - nie wiem. Po dłuższej chwili dostałem mój telefon. Z informacją, ze ma za nową wersją oprogramowania i że blokady nie zdejmą. A co najdziwiniejszego w tym? Ten telefon ma już 3 lata :) Jak w nim może być coś nowego? W każdym razie 2 godziny poszły na nic.

A co do przejściówki. Podłączyłem do dysku wyjętego z laptopa, chwilę sie nagłowilem czy dobrze podłączam, ale uznałem, zę tak, potem ja próbuję włożyć w kabel IDE... i nic. Ma o jeden pin za dużo. Tam gdzie kabel IDE ma zaślepioną dziurkę, to tam przejściówka pin ma. U Adama tak samo. Wysłał zapytanei do gościa, co z tym fantem zrobić.

Faaajnie.

18 czerwca 2005, 15:27:32.

Komentarze wyłączone

JuEsEj

Niewiadomoco

Szukając zasilacza do mojego super-laptopa (który otrzyma wkrótce oficjalną nazwę - prawdopodobnie Skurczybyk) najpierw się musiałem dowiedzieć czy zasilacz dostarczający większe natężenie prądu (maksymalne) niż wymagane przez komputer będzie dobry. Nie byłem pewien i dobrze myślałem - że będzie dobrze (co najwyżej spalę sobie sprzęt ;)). W każdym razie przeszedłem przez Allegro szukając zasilacza najpierw firmowego. I co? Nic. Nie ma zasilaczy o takich parametrach. Udało mi sie znaleźć sybol zasilacza firmowego, zapuściłem Google i... Tylko USA. Nic w Polsce. A jak w USA to już na każdym kroku oferta sprzedaży takiego zasilacza. No cholera mnie wzięła, dlaczego tak w Polsce nie ma?

Inna sprawa, że 40$ kosztował, ale dla Amerykanina nie jest to chyba taka wielka suma. Czy można to przyrównać (w stosunku do ichnich zarobków) do naszych 40 zł (w stosunku do naszych zarobków)? Jeżeli tak, to to dobra cna była.

W każdym bądź razie zdecydowałem się na zakup zasilacza uniwersalnego. A niech stracę te 100 PLN, ale może do nastepnego gratowatego laptopa któregoś (jeżeli będę miał) też sie nada. Oczywiście kupić trzeba przez Internet, bo na przykład w sklepie dla idiotów kosztowała taka zabawka 199 PLN, a na Allegro 99 PLN :) Choć może jeszcze odwiedzę sklep barziej wyspecjalizowany.

A szanowni Joggerowicze - jeżeli ktoś ma coś (zwłaszcza zasilacz oraz napęd FDD) do Aristo FT6000E i chce odsprzedać za niewygórowaną cenę aby się pozbyć, to ja mogę chętnie zakupić.

17 czerwca 2005, 15:08:42.

Komentarze wyłączone

Ech, dyskryminacja...

Niewiadomoco

Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? pyta Gazeta z Wyboru. News z wczoraj, już w TVN24 słyszałem o tym, ale skomentować muszę. Dowiadujemy się, że podręczniki "uczą dyskryminacji" według pani minister Środy. "Książki do historii często marginalizują dokonania wielkich kobiet czy osiągnięcia ruchów feministycznych - wylicza Środa.". Według mnie nie. Czyta się i o sufrażystkach, o Curie-Skłodowskiej, o Kleopatrze i innych. To nie nasza wina, że kobiet w historii mniej znanych było. Czy od razu mamy krzyczeć "Kopernik była kobietą?". Skoro było mniej, to nie można ich opisywać tyle samo co reszty historycznych postaci - jeżeli poświęcimy pół ksiązki do historii na opisy tych kobiet, a drugie pól na całą resztę meżczyzn, to równego statusu nie będzie. A w końcu jest to Pełnomocnik Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn. No, nieważne. Mozna rzeczywiście w podręcznikach więcej pisać o mniej znanych kobietach (choćby o takich jak Ada Lovelace).

"pojawiają się wydawcy, którzy nie boją się swojej książki nazwać podręcznikiem "dla gimnazjalisty i gimnazjalistki"". A nie mogą ich nazwać "dla gimnazjalistów" albo "dla gimnazjum, klas 1-3"? "Gimnazjalista" jest wymieniony jako pierwszy, to nie jest równy status... Ech. Znając życie i do tego się przyczepią potem...

Przykro mi bardzo, ale mam wrażenie, że pani minister (ministerka?) lekko przesadza. Ma swoje racje. Moze i nieco poprawić trzeba. Choc ja sam pamietam, że w moich ksiązkach do gimnazjum, do matmy na przykład, nie tylko chłopcy "coś mierzyli, liczyli", ale wszyscy. I kompletnie nie zwracałem uwagi na "otoczkę" zadania. Co mnie obchodzi czy to Krysia musi podzielić 3 orzechy między 4 przyjaciół, czy Adam? Ważne, żeby to obliczyć... Jak to mówił mój nauczyciel fizyki - kiedyś zadanie wyglądało tak:

Przyprostokątne trójkata prostokątnego mają długość 30 cm i 4 m. Oblicz długość przeciwprostokątnej.

A teraz wyglądają zwykle jakoś tak:

Do ściany Ela przystawiła drabinę, która jest w odległości 30 cm od ściany, a czubek tej drabiny jest na wysokości 4 m i tam dotyka ściany. Adam z Elą się zastanawiają jaką długość ma drabina. Poproś kolegę/koleżankę i razem policzcie to jakże skomplikowane zadanie.

Tym to dopiero trzeba by się zająć ;) Ale że zwierzęta też mają męskie imiona? Tego też należy się czepiać? A dlaczego Ala ma kota? Dlaczego nie psa? Co to za brak równouprawnienia?

Ech, znowu parę wątków w jednej notce. Muszę się następnym razem bardziej na temacie skupić. Na zakończenie jeszce jedna rzecz, usłyszana wczoraj właśnie w TVN24 dotycząca tej dyskryminacji. "Przedstawione przed komputerem [w podręcznikach - przyp. Ktos] kobiety częściej szukają ciuchów, a mężczyźni rozwiązują problemy programistyczne". A czy to taka nauka (podręczniki) prowadzi do tego, że sądząc po moim otoczeniu to jest prawda? Płeć piękna jakoś nie za bardzo chce się zagłębiać w tajniki funkcjonowania komputerów, woli go po prostu UŻYWAĆ. Zresztą komputery po to powstaly, aby ich używać, bez konieczności zagłębiania się w techniczne szczegóły. Skoro mężczyźni mozę bardziej lubią technikalia to ich sprawa - hobby niech się pani minister nie zajmuje.

Jeszce jedno stwierdzenie dotyczące tego tematu. Wczoraj dowiedzieliśmy się ciekawej rzeczy. Otóż według zdaje się pewnej nauczycielki istnieje płeć piękna oraz "ta druga" ;) A ja wszystkim życzę zdrowego rozsądku w walce o równy status.

16 czerwca 2005, 11:08:07.

Komentarze wyłączone

Kwiatki forumowe

Niewiadomoco

cze robie program do wysyłania i odbierania e-maili.
I mam taki problem jak zrobić odbieranie e-maili
prosze pilnie o pomoc
**********@vp.pl

ROTFL, LOL, FOMCL. Ja powinienem rózne takie kwiatki chyba kolekcjonować.

15 czerwca 2005, 17:57:18.

Komentarze wyłączone

IE wciąż spada

Niewiadomoco

Z moich prywatnych statystyk wynika, że udział MSIE wśród odwiedzających ktos.info ciągle i systematycznie spada. Osiągnął tylko 51.99% i ciągle czekam na chwilę, aż spandnie poniżej historycznego poziomu 50% :) Drugie miejsce za IE zajmuje oczywiście FF z udziałem 28.13%, a trecia jest Opera z udziałem poniżej 10% (9.54%).

Wśród systemów operacyjnych dominuje Windows, Linux jest dopiero czwarty pod względem popularności z 4.34% udziału. WinXP na czele. A co ciekawe Windows 2000 też jest popularny - jako 3 :)

Słowa kluczowe to moja ulubiona statystyka :) Najbardziej mnie ciekawi "cdcovers", "obdarzy" i "czmie" (to akurat 3 odwołania aż - co to jest?). Czy ja kiedyś coś o tym pisałem?

14 czerwca 2005, 19:16:39.

Komentarze wyłączone

Ubuntu!

Niewiadomoco

Czekałem chyba półtora miesiąca (Updejt: dwa miesiące. od 7 kwietnia.), ale dzisiaj się dowiedzialem, zę coś wielkiego w skrzynce. Więc polazłem, otworzyłęm skrzynkę... i nie mogłem wyjąć :) 26 płyt CD z Ubuntu 5.04 leży na dysku. Bo każde pudełko to normalna + live :) 10 zestawów dla x86 i 3 dla AMD 64. No to chyba czas zainstalować ten murzyński system. A potem rozdajemy innym :D

13 czerwca 2005, 16:19:00.

Komentarze wyłączone

Coś się kończy coś się zaczyna...

Niewiadomoco

Takie podsumowanie jest deczko nieaktualne. Powinno być raczej: "Coś się skończyło, coś się zaczęło". Przed momentem strona internetowa www.republika.pl/kyler1, którą się zajmowałem od 30 września 2000 i gdzie było wiele róznych rzeczy - odeszła do historii. Podobnie jak adres e-mail mabad@plusnet.pl na który od dłuższego czasu przychodził tylko i wyłącznie spam (i to w ogromnych ilościach). Konto na o2.pl zbliża się także do usunięcia, gazetowego i onetowego usunąć nie mogę niestety. Potrzebne do róznych rzeczy jeszcze. A szkoda.

Ale tak mnie naszło na refleksję. Ile to ja razy zmieniałem nicka... A dlaczego? Bo zwykle były pozajmowane. Czy ja mam słabą wyobraźnię? Ripper był zajęty. Potem nadszedł kyler1, który był okropny. Ktos także jest wszędzie pozajmowany praktycznie przez jakiś ludzi, co chcą ukrywać swoją tożsamość (czy też inne małolaty co zapisują w formie ktos, KTOS, kToS i tym pdobnych, zamiast normalnej Ktos). Dlatego stosowałem jktos, który był także do niczego. Ale KT05 od teraz będzie jedynym nickiem alternatywnym. Skoro ktos.info jest, nie mogę już nicka zmieniać, nie? :)

Przynajmniej mój komputer, "Kosiarka" jest bardzo unikatową nazwą ;) Na pewno lepsze to niż "Misiek", "Krzysiek" czy inne, jakie widzę w sieci osiedlowej. W końcu to ma być nazwa komputera, a nie użytkownika, co nie? :)

12 czerwca 2005, 15:51:19.

Komentarze wyłączone

Winamp

Niewiadomoco

Tak mi przyszłona myśl, zę może czas zrezygnować z Winampa 2.9 w końcu. Zainstalowałem 5.09, wersję Lite. Lite, bo jakieś Media Library, odtwrzanie filmów czy inne bajery mnie nie obchodzą. I co? Po uruchomieniu miałem dziwne wrażenie, że się nic nie zmieniło. Kompletnie NIC. Ta sama skórka, identyczny wygląd i wtyczki. O to chodziło. Mieć coś nowego, takiego samego jak stare :D

11 czerwca 2005, 11:49:43.

Komentarze wyłączone

Coś przyszło :)

Niewiadomoco

Przed momentem zadzwonił ktoś do drzwi. Kurier. Coś do mnie. Zdziwiłem się :) A jescze bardziej jak zoabczyłem nadawcę: Microsoft Direct Services. Po chwili olśnienie: Visual Studio 2005 beta 2 ;) Rzeczywiście, dwa tygodnie temu zamawiałem, ale prawie o tym zapomniałem :)

No to w weekend czas się wziąć do zabawy z tym.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

09 czerwca 2005, 15:20:04.

Komentarze wyłączone

...

Niewiadomoco

"Nie mogę sie doczekać kiedy zobaczę geby tych skurwieli, jak się dowiedzą, że mają lecieć na Bolonię"

Chyba każdy wie, o co chodzi ze 123 stroną, to się nie będę powtarzał ;)

A teraz konkrety. Klawiaturka jest świetna, bardzo dobrze mi się na niej pisze, i jakoś mniej się mylę ostatnio. Jęczmień znika, sam, bez pomocy złota i czarnej nitki. Jak dla mnie to zabobony są i efekt placebo. Mówiłem - samo przyszło, samo pójdzie.

PewienKomercyjnyProjektTM się rozwija, wszystko co dotyczy "zwykłego użytkownika" zostało skończone, teraz już tylko częśc dla administratora i napisać jescze FAQ i instrukcje obsługi i coś tam jeszcze. Już sie zbliżają 2 tygodnie pisania tego, a ja wyrobiłem na oko tak ze 20 komputerogodzin. Dużo to czy mało? Najważniejsze, że zgodnosć z XHTML 1.0 Strict jest pełna. Ciekawe tylko co uda się za to dostać... Może na legendę, co to sobie ją riddle kupił mi wystarczy ;) Nie, no, trzeba się będzie zorientować ile za takie coś wziąć...

Jutro na uczelnię się wybiorę, papiery złożyć. Najgorsza to ta opłata 160 zł (80 pelenów za uczelnię za kierunek - zdzierstwo).

08 czerwca 2005, 12:01:01.

Komentarze wyłączone

Klawiaturka

Niewiadomoco

Nową klawiaturę sobie zakupiłem. Logitech UltraX. W sklepie nie dla idiotów, za 109 zł. Jeszcze trochę przyzwyczaić się muszę, ale chyba będzie doskonała. Może i to nie diNovo Cordless Bluetooth, ale przynajmniej ma normalny enter (no, prawie) i normalny klawisz Insert a nie wielki Delete jak najnowsze Logitechy.

Nowy monitor, nowa klawiatura. Komputer z zewnątrz jest coraz atrakcyjniejszy. Jeszcze tylko nowa mysz, bo ta obecna to złom... Ech, znowu pieniądze trzeba wydać :/

06 czerwca 2005, 19:20:42.

Komentarze wyłączone

Civ2

Niewiadomoco

Nagle naszła mnei ochota na zagranie w Cywilizację. Zainstalowałem więc posiadaną oryginalną wersję Ciwilizacji 2: Próba czasu. Po zainstalowaniu spotkał mnie komunikat: "Ta aplikacja nie jest prawidłową aplikacją systemu Windows". Na stronie CDProjektu znalazłem patche, zainstalowąłem, zagrałem. Zasejwowałem, chciałem wczytać i.. Wszystkie terany zrobiły sie jakieś takie dziwne... Jakby nie ten plik wczytało do grafiki co powinno. Do tego zmiast jednostek mam kwadraty. A etraz przed momentem wystąpił błąd i aplikacja została zamknięta. A muzyka nadal gra. Choelra teraz się w ogóle nieda nic wczytać. Ech, mozę czas sobie zakupić (bądź spiracić ;)) Civ 3?

Na oku rośnie mi jęczmień. Przynajmniej powiedzieli że tak się to nazywa. Jak się tego pozbyć i co to jest i skąd to się przypałętało?

05 czerwca 2005, 21:18:11.

Komentarze wyłączone

Niee...

Niewiadomoco

..nawidzę łazić po róznych urządach i dostawać jakieś bzdurne kwitki. Dzisiaj spędziłem mio czas od 7:30 do 11:30 głównie na czekaniu, aby zdobyć zaświadczenie, ze mogę "obsługiwać monitory ekranowe" (cokolwiek to znaczy). Kto to takie bzdury wymyślił? Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy - nigdy więcej. Przynajmniej do czasu badań okresowych mam nadzieję. Grr.

A tak nawiasem, to dobre te truskawki :) Prawie zapomniałem smak, ale już go sobie przypomniałem teraz :)

02 czerwca 2005, 19:37:20.

Komentarze wyłączone

« Starsze wpisy   Nowsze wpisy »