Uniwersalność? :/
W mojej szkole zażyczyli sobie, aby bibliografię na maturę ustną z polskiego przynieść na specjalnych arkuszach. Te arkusze rozdawano na lekcji na której mnie oczywiście nie bylo, ale miały być też dostępne w Internecie. Znalazłem je dopiero po zapytaniu się kolegi, gdzie są, ale to nieważne ;) Ale wlazłem na odpowiednią stronę i pociągnałem, wypełniłem i wydrukowałem. I niby wszystko OK. Jednak pozostaje to jedno "Ale". To które, także się pojawia przy dużej iości stron internetowych urzędów itp. Znaczy si chodzi o to, że pliki do pobrania były w formacie Worda. Ale do licha! Obsługę wielkości czcionki (notabene do 16pt - po co takie woły - ślepi ci nauczyciele od siedzenia nad sprawdzianami? ;)) i tabelek posiada o ile bardziej przenośny format RTF! Nie mozna było by tego użyć? A jak akurat ktoś nie ma Worda czy OpenOffice (to akurat mało prawdopodobne)? Podobnie często są różne rzeczy rozprowadzane jako plik Excela, dużo jest prezentacji PowerPointa... Brakuej niestety tego uniwersalnego formatu dokumentów. A szkoda.
13 marca 2005 19:52:25
Ja też zdaje mature w tym roku. Arkusz dostane jutro, a na za tydzień mam oddać. Faktycznie te pliki wszystkie powinny być w PDFie, ale po co? Jeszcze by ktoś z nich odpalić nie umiał, a Worda każdy ma (według nich). Acrobata nie koniecznie.
13 marca 2005 20:36:16
PDF? Nie! Dlaczego? Bo nie można normalnie edytować! Tak to sobie mogę otworzyć w jakimś edytorze, wypełnić i wydrukować, a z PDFem bym musiał kombinować. RTF tutaj powinien być! :)
13 marca 2005 20:58:57
No powinien. Ale wytłumacz to pani Krysi.
14 marca 2005 10:08:13
Powinieneś to Ty być w szkole jak rozdawali. Jak się wagaruje to się potem ma ;)