Zaczęło się...
Hapi to spowodował. Pojawiają się pierwsze promyki. Pojawiają się joggi o treści "Hapi", "cze" i "test". Zaczęło się. Ludzie używający GG pojawiają się na Jabberze. A niektórzy są z tego powodu niezadowoleni. I ja się nie dziwię. Łańcuszki, jellonki itp. mogą nadejść. I już są pierwsze przebłyski tej sytuacji, właśnie dzięki Hapiemu. Hapi jest prosty, ładny i otwarty. I ma dostęp do innych serwerów Jabbera poza swoim. Wcześniej był WPK, ale on był brzydszy. Mniej "nastolatkowy". Teraz może nas czekać napływ tych, co się przesiedli z GG.
Ale czy nie o to nam chodziło? O to ciągle walczymy. Walczymy o to, aby Jabber stał się tym jednym stadnardem IM, używanym przez wszystkich. A to pociąga za sobą konsekwencje napływu jellonków. "O taką Polskę walczyliśmy!". O powszechnego Jabbera. Czy teraz mamy się nagle zamykać? Przecież mamy potężną broń, jaką jest privacy-lists!
Właśnie sobie skonfigurowałem listę prywatności. Od teraz każdy kto wejdzie do grupy "Zablokowani" nie dostanie ode mnie nic i ja nic nie dostanę od niego. Tak na wszelki wypadek. Mam nadzieję, żę nie trzeba będzie tego używać...
22 października 2005 19:31:54
hm... ale wcześniej już był Pandion z którego Hapi korzysta pełnymi garściami.., więc dlaczego to zjawisko się dopiero teraz pojawiło...?
22 października 2005 19:35:20
hm.. przepraszam za komentowanie tego wpisu.. myślałem że jest trochę nowszy... mam nadzieję że nie zrobiłem nic złego...
22 października 2005 19:38:52
E, nie jest taki najstarszy, ledwo 10 miesięcy ma ;) Nie martw się, to nic złego, czasami widzę u siebie komentarze do jakiś bardzo starych wpisów :)
A dlaczego się pojawiło to zjawisko wraz z Hapi? Bo Pandion był Jabberem w pełni tego słowa. A Hapi się nie przyznaje, ułatwia korzystanie z GG itd.
Dzięki Bogu rzadko ci od Hapi kogoś spoza swojego serwera molestują, a sam komunikator nie stał się tak popularny jak myśleliśmy.
22 października 2005 20:46:59
Hihi, jak od Hapi zacząłem korzystanie z Jabbera ;)
Ale nie skończyło się tak źle, jak się zaczęło ;P