Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Sprawy 4

08 stycznia 2005, 17:53:25. Niewiadomoco , 0.

Jakoś nie mam weny na pisanie. Ale tylko Jogga, bo kod PHP przychodzi bez problemów. A dokładniej to jest tak: tworzyłem stronkę projektu Gemini i ją zacząłem ulepszać i wyszedł z tego nowy projekt, ochrzczony Apollo. Udostępniony zostanie wraz z wersją 1.0. Ale już widzę, że to może być jedno z moich najlepszych dzieł. Ogólnie rzecz biorąc będzie to mikro system portalowy dla stron jakiś programów :) A o Gemini pisałem? Jak nie to trudno - po skończeniu Apollo 1.0 napiszę i o Gemini. Bo to też będzie program jedyny w swoim rodzaju...

Sprawa druga. Średnia na koniec semestru: 3,77. Mogło być lepiej, nie jest źle, zwłaszcza, że w tym roku zostyały już tylko "najgorsze" przedmioty.

Sprawa trzecia. Jest sobie sok marchiowy z dodatkami (rózne tam banany, pomarańcze itp - nieważne) pewnej określonej firmy. Dr. Witt. Jest po prostu najlepszy i bezkonkurencyjny ze wszystkich. Głównie ze względu na swoją konsystencję normalnego soku, a nie gęstej mazi jak Kubusie, Pysie i im podobne. Ale coś znika ze sklepów i docierają informacje, żę firma upadła i nie będzie już produkowany. Zna ktoś jakiś zamiennik?

A jeszcze sprawa czwarta. Jak czytam wątki o wyższości Linuksa nad Windows czy odwrotnie czy inne flejm wary to mnie trafia. Zwłaszcza jak ludzie gadają głupoty. W ogóle zauważam, że na głupoty jestem uczulony. Ale jak się widzi teksty w stylu "Na Linuxa nie ma gier więc jest beznadziejny" czy też "Na Windowsie XP nie działa mi gra [wstaw tytuł] co za szajs" to naprawdę mnie szlag trafia. Ja wiem, że gry to ważny element komputerów... Ale żeby z powodu jednej rzeczy źle oceniać coś co dobrze działa z tysiącem innych? A niektóre tekstu komputerowych "speców" przyprawiają o mdłości (albo bół brzucha ze śmiechu).

Tym optymistycznym akcentem kończę...

Komentarze

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.