Łebmastering :)
Kiedyś tworzenie stron to było proste zajęcie... Była praktycznie jedna przeglądarka, porządnie ignorowała standardy i nie trzeba było się nimi przejmować ;)A teraz... Co przeglądarka to inaczej wyświetla. I trzeba albo się pozbywać współpracy z internautami używającymi okropnych produktów (potocznie zwanych IE) albo próbować przez parę godzin pogodzić stronę ze standardem i sposobem wyświetlania. O ile ze złym wyświetlaniem strony TXMLINI w IE mogłem się pogodzić (bo w końcu docelowym odbiorcą są programiści, ludzie z definicji znający się na komputerach i nie uzywający IE), to następny projekt ma byś skierowany do szerokiego grona osób. Czyli musi być dobrze wyświetlany w IE. Czyli może zrezygnować z divów i XHTMLa i wrócić do HTML 4.01 i stron opartych o tabelki?
W dodatku jak się używa zaawansowanego edytora WYSIWYG mającego już prawie 5 lat, i stworzonego przez firmę z Redmond... Kiedyś to się do czegoś nadawał, a teraz... To cholerstwo XHTMLa nie obsługuje i muszę co raz poprawiać aby nagłówek był we właściwym miejscu a nie między "body". Po przejrzeniu pl.comp.www widzę, że Wiele osób ma niesamowitą awersję do tego produktu. Ale naprawdę jeżeli się wie co robi i potrafi potem nieco zmodyfikować kod utworzony przez FrontPage to strony są bardzo przyjemne, a co ważniejsze POPRAWNE. Moja poprzednia wersja hołmpejdża była zrobiona całkowicie w e FrontPage'u z niewielkimi zmianami kodu poprzez Notatnik SP. I była całkowicie zgodna z HTML 4.01. Obecna wersja już nie była tak robiona - była od razu projektowana w NSP. I jest zgodna z XHTML 1.0:) Bo jak wspomniałem FP 2000 ma problemy z XHTML.
Za to wtyczka Web Developer do FF jest świetna, znacznie ułatwi mi moje częste walidowanie stron. Między innymi - bo potrafi sporo poza tym.
Dobra, koniec narzekania i zachwalania róznych produktów. Dzienny limit wazeliny wyczerpany :)
05 grudnia 2004 14:24:46
Hmm... a ja stwierdzam, że IE wielokrotnie idzie użytkownikowi na rękę.
Pomijając chory box-model i piksele brane z powietrza, to jednak chociażby float: renderuje w sposób logiczny, choć niezgodny z wytycznymi.
Zdefiniujmy może raz a konkretnie "dobrze wyświetlany w...". Strona dobrze wyświetlona, to taka której treść jest zawsze widoczna, menu dostępne i ogólnie jest stroną użyteczną.
Niekoniecznie jest pixel-perfect pod każdą istniejącą przeglądarką.
IE, zwłaszcza 6 wcale nienajgorzej radzi sobie z XHTML. Jeśli używasz prawidłowych doctype to przeglądarka przełącza się w tryb zgodny ze standardami.
Z powyższych powodów na swoich stronach korzystam z dwóch CSS - dla alternatyw i dla IE. Alternatywy karmię poprawnym CSS, z tabelami robionymi przez odpowiednie display'e, natomiast w CSS dla IE używam float i często niepoprawnych wartości, które działają. A że pod IE ktoś nie zobaczy cieni i przezroczystości PNG - trudno. Reszta treści i układ będzie widoczny (vide mój jogg)