Gadu-Wkradu
Tytuł taki jak i tego wpisu, tyle że na Gazecie bardzo mi się spodobał :) Przy okazji widać ile jest tych wszstkich Tlenowców w Polsce. Sądząć po forum - sporo :)
Czas kupić było prezenty. Udałem się do lokalnego hipermarketu. I oprócz kupienia jednego prezentu i opakaowania na inny najciekawszym zjawiskiem okazali się harcerze z ZHR, rozdający swoje ulotki o przekazaniu 1% podatku dochodowego na nich. Jak po raz pierwszy przeczytałem ulotkę to zrozumiełam, że pieniądze są potyrzebne na "umacnianie postawy ideowej". Dokładne czytanie usunęło dziwne wrażenie. Po prostu nie mają forsy a biwaki, wycieczki itp. A już się zastanawiałem jak umacniać postawę ideową z pieniędzmi w kieszeni. Trzeba się powstrzymywać od nie wydawania ich, czy co? :)
O jak się przestraszyłem...
Normalnie, jak zawsze włączam komputer, naciskam ALT+CTRL+DELETE, wpisuje hasło i widzę moją tapetkę... I nie widzę nic więcej. Po chwili się pojawił wskaźnik myszki. I tyle. Chwila oczekiwania i uzycie znów magicznej trójcy. Nic. No to przycisk na obudowie poszedł w ruch. Start numer dwa - dytuacja analogiczna. Start w trybie awaryjnym - wszystko działa. No to jeszcze jeden start normalny - sytuacja dalej beznadziejna. W przypływie niewiadomo czego naciskam ALT+F4 - ładuje się. Co się okazuje? Internet nie działa. Windows czy też iny program próbowął łączyć się z internetem - co było niemożliwe, bo się nie dało dołączyć i zamrażało to system. Ja sobie więcej takich niespodzianek nie życzę, Kosiareczko :)
O jak ja nie lubię Reala i QuickTime'a
Właśnie sobie uświadomiłem jak ja nie lubię formatów QuickTime i RealVideo. Real wymaga wielkiego kobylasnego i beznadziejnego jak siedem nieszczęść pakietu Real. Na szczęście Real Alternative i QuickTime Alternative istnieją. Jak naprawdę coś muszę obejrzeć to mogę chociaż. A chyba czas zainstalować nowe wersje wyżej wymienionych.
Tylko jeszcze jedna sprawa - kto to widział, aby aparat cyfrowy zapisywał fimiki w formacie QuickTime? No szlag trafia. Taki porządny sprzęt, a standard tak beznadziejny. Poprzedni aparat zapisuje w AVI z kompresją Motion JPEG i jest doskonale bo wszystko to otwiera. Ale nie, Nikon musiał się wysilić... A co ja z jakimś MOV zrobię? Ani tego do VirtualDuba nie wsadzę, ani do Photo-Painta w celu edycji. Jakiś konwerter MOV->AVI trzeba znaleźć. Doktor G.O.Ogle w ruch :)
Update: Konwersją MOV do AVI zajmuje się u mnie RAD Video Tools i dobrze mu to wychodzi.
Ach...
Coraz bliżej Święta... Faaaaajnie :)
Ale niestety czas czytać Ferdydurke. A jakoś strasznie ciężko się mi to czyta.
Plus dzisiaj przysłał ewnetualną nową umowę... Na kolejne 12 miesięcy - obniżenie abontamenta o połowę. Ale niestety niemożność skorzystania z wymiany telefonu. A ja tym razem z T610 nie zrezygnuję. JA GO W KOŃCU CHCĘ! :)
PilotMP3
Na stronce PilotMP3 pojawiła się po długim oczekiwaniu nowa wersja. Sam ją nawiasem stworzyłem i skompilowałem. A w niej nareszcie poprawiony taki wredny błąd ze zmianą katalogu i nie odtwarzaniem plików + parę kosmetycznych poprawek.
Geekcode
Czy ulegnę ostatniej modzie joggerowej i uaktualnie swój geekcode?
TAK! :) Das ist das:
-----BEGIN GEEK CODE BLOCK-----
Version: 3.12
GCS/IT/O d- s: a--- C++ UL* P L+ E--- W+++ N+ o? K? w++
O M- !V PS+ PE+ Y+ PGP t+ 5 X R+++ tv+ b++ !DI D+ G++ e-
h(!) r y?
------END GEEK CODE BLOCK------
Wirusy
Na moim dysku okazało się, że zagnieździło się coś o nazwie Worm.Rbot.YN. Wiedziałem, że mój komputer nie jest super-twierdzą, ale okazuje się, że nawet jeśli coś się przedostało do niego to nie ma szans tam długo przetrwać :) A zwłaszcza nie ma szans narobić szkód. Wczoraj program mcafeeupdate.exe chciał dostępu do Internetu, do tommy37.tommy.net. Oczywiście jest to podejrzane - zabroniono mu. Potem do niego chciało się coś dołączyć - nieważne już kto to był i czego chciał, bo firewall zablokował. Więc popatrzyłem w rejestrze a tam wpis w Run: Sygate Personal Firewall - mcafeeupdate.exe. Skoro to teoretycznie mojego firewalla było to wyłączyłem firewallowi automatyczne aktualizacje. Dzisiaj rano znowu to coś chciało do internetu. No to ja do googli i mamy sposób usunięcia świństwa, 4 poprawki na dziury którymi się przedostaje do komputera. Wszystko wykonane, i mikroba nie ma. Chyba trzeba w końcu to SP2 zainstalować :)
Ale pozostaje pytanie - skąd on się wziął? I mam wrażenie, że to niektóre osoby które używają tego komputera mogły coś nabroić. Bo są zmuszone używać cudownej przeglądarki. Bo ten bank inteligentny inaczej tak chce :/. Znaczy FF przyjmuje ale każe zainstalować jakiś komponent, który nie wiem skąd wziąć. BO FF automatycznie go nie znajduje...
Mistrz .NET
Dzisiaj przyszedł polecony. A w nim smycz MSDN, koszulka See Shrp i certyfikat "Adept .NET" :) Fajnie :)
Łebmastering :)
Kiedyś tworzenie stron to było proste zajęcie... Była praktycznie jedna przeglądarka, porządnie ignorowała standardy i nie trzeba było się nimi przejmować ;)A teraz... Co przeglądarka to inaczej wyświetla. I trzeba albo się pozbywać współpracy z internautami używającymi okropnych produktów (potocznie zwanych IE) albo próbować przez parę godzin pogodzić stronę ze standardem i sposobem wyświetlania. O ile ze złym wyświetlaniem strony TXMLINI w IE mogłem się pogodzić (bo w końcu docelowym odbiorcą są programiści, ludzie z definicji znający się na komputerach i nie uzywający IE), to następny projekt ma byś skierowany do szerokiego grona osób. Czyli musi być dobrze wyświetlany w IE. Czyli może zrezygnować z divów i XHTMLa i wrócić do HTML 4.01 i stron opartych o tabelki?
W dodatku jak się używa zaawansowanego edytora WYSIWYG mającego już prawie 5 lat, i stworzonego przez firmę z Redmond... Kiedyś to się do czegoś nadawał, a teraz... To cholerstwo XHTMLa nie obsługuje i muszę co raz poprawiać aby nagłówek był we właściwym miejscu a nie między "body". Po przejrzeniu pl.comp.www widzę, że Wiele osób ma niesamowitą awersję do tego produktu. Ale naprawdę jeżeli się wie co robi i potrafi potem nieco zmodyfikować kod utworzony przez FrontPage to strony są bardzo przyjemne, a co ważniejsze POPRAWNE. Moja poprzednia wersja hołmpejdża była zrobiona całkowicie w e FrontPage'u z niewielkimi zmianami kodu poprzez Notatnik SP. I była całkowicie zgodna z HTML 4.01. Obecna wersja już nie była tak robiona - była od razu projektowana w NSP. I jest zgodna z XHTML 1.0:) Bo jak wspomniałem FP 2000 ma problemy z XHTML.
Za to wtyczka Web Developer do FF jest świetna, znacznie ułatwi mi moje częste walidowanie stron. Między innymi - bo potrafi sporo poza tym.
Dobra, koniec narzekania i zachwalania róznych produktów. Dzienny limit wazeliny wyczerpany :)
Hipermarket
Rany, jakie te hipermarkety są okropne. Całkowicie mnie rozwścieczyły i ezbudzily niespotykaną agresję. Co tam kierowcy i ich problemy z agresją jak w hipermarketach jest gorzej! Jako że zostałem zmuszony do posługiwania się okropnie dużym i całkowicie niesterownym wózkiem na kółkach zamiast normalnego ręcznego miałem znaczne trudności w przepychaniu się w zaukach centrum handlowego. po pierwsze wóxek jest tak podsterowny jak chyba nic na świecie.. Bo ozywiście inteligentne wóźki z Leclerca musza mieć zablokowane skręcanie tylnych kół. Przez to promień skrętu jest stanowczo za duży aby przy okazji nie wpaść na kogoś. Do tego był tłok. Starszny, dawno takiego nie było. A ludzie zamiast normalnie szybko się porsuzać po sklepie musieli oczywiście się wlec, zatrzymywać w najbarziej niespotykanych momentach... W dodatku nigdy nie wiadomo, z której strony wyjedzie nagle pędząca "ile fabryka dała" maszyna do czyszczenia podłogi z maniakalnym psychopatą za kierownicą czy też eewntualnie akurat nie przyszła pora na dostawę olbrzymiej ilości wody mineralnej czy innych specyfików. I mamy zatamowany ruch takimi specjalnymi "lawetami" z tym całym stuffem. Kolejna sprawa - dlaczego duża grupa ludzi zostawia swoje wózki na środku szlaku komunikacyjnego, blokując ruch? Dobrze, że nie stawiają ich w poprzek. Bo przecież nie można zostawić wózka w miejscu gdzie nie ma ruchu tylko trzbe asię z nim pchać w największy tłok? Wyżyłem się dopiero na pustym parkingu, gdzuie mogłem przyśpieszyć. Ale się ze mnie śmieli że mało co, a w jutrzejszej gazecie znalazłoby się stwierdzenie: "Kilku klientów hipermarketu odniosło rany w wyniku zderzenia z wózkiem na zakupy kierowanym przez agresywanego nastolatka. Marcin B. nie miał alkoholu we krwi, ale dostał 10 punktów karnych za przekroczenie prędkośći i nieostrożne prowadzenie"...
Jutro matura z informatyki (próbna). Ciekawe jak pójdzie. I dlaczego ja ją zdaję? Jako jeden z 8 osób w szkole (5 od nas z klasy). W tym jedna dziewczyna :)
"Miłość jest cudowna ale tylko wtedy, gdy jest kogo nią obdarzyć"