Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Astronomicznie

Groch z kapustą

Co roku, w wakacje, z nadmiaru wolnego czasu i wyjazdu z dala (no, nie tak bardzo) od cywilizacji, gdzie zanieczyszczenie światłem jest dość niskie, nachodzi mnie ochota na oglądanie gwiazd. I co roku moje oglądanie gwiazd zaczyna być coraz bardziej skomplikowane.

To już nie te czasy, że z książką "Nasze Gwiazdozbiory" siedzę i szukam co jaśniejszych punktów na niebie. Nie, już od jakiegoś czasu w samym mapowaniu gwiazd pomaga mi Sky Map Pro w archaicznej wersji 5.0, dołączony kiedyś do pewnego czasopisma [1].

Od pewnego czasu spoglądam również na heavens-above.com, na przykład przewidując przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej [2]. Dowiedziawszy się o flarach Iridium też postanowiłem zaobserwować, przy okazji zdając sobie sprawę, że w zeszłym roku widziałem coś takiego i nie wiedziałem co to może być. Niestety, okazało się, że to nic nadzwyczajnego, a dość częste zjawisko. Do tego dość fajny okazał się program Orbitron przewidujący flary off-line, bez pomocy heavens-above. Bo gdy wyjadę i mam szybkość internetu w porywach dochodzącą do 4 KB/s to nie ma co liczyć na wygodne używanie.

Dozbrojony w odbiornik GPS, kompas i laptopa wiem, co chcę zobaczyć zazwyczaj. Dzisiaj wygrzebałem lornetkę. Odpowiedni, wygodny leżak, jest już na miejscu, gdzie zazwyczaj bywam. Zostaje jeszcze przymusić sąsiadów, aby gasili światła i sprawa z głowy.

No, nie umiem jeszcze określić dobrze wysokości tego, na co patrzę, więc ciężko mi czasem powiedzieć gdzie te 20 stopni może być, ale z czasem może się uda.

A w mieście też obserwować się da. Akurat kawałek mojego balkonu pozwolił obejrzeć jedną flarę, ale niestety druga była już zbyt nisko i blok naprzeciwko (lub drzewo) zasłaniały. A jak się spojrzy w górę (mieszkam na ostatnim piętrze) to nawet i jeden czy dwa gwiazdozbiory widać. Tylko te jaśniejsze, ale i tak widzę, że w mojej okolicy nie jest zbyt jasno.

[1] Mimo iż dołączony jako "pełna wersja" Sky Map Pro 5.0 jest w rzeczywistości wersją Demo, pozbawioną dodatkowych płyt z danymi... ale za to nie ma jakichkolwiek innych ograniczeń, w porównaniu do 15 dniowej wersji aktualnej (numer 11) wykastrowanej także z kilku dodatkowych opcji w wersji demo.

[2] Nie wiem skąd wpadłem na pomysł, że jasny, szybko przesuwający się nad moją głową punkt był ISS, ale faktycznie to był ISS. Przeczucie?

13 lipca 2010, 11:14:54.

2 komentarze

mgr inż. Ktos

Ja

Trochę czasu minęło. Trochę nerwów było. Czekania było najwięcej. Ale udało się - po 5 latach studiów wyszedłem z pewnej sali nosząc dumnie tytuł magistra inżyniera.

Uff.

12 lipca 2010, 19:23:52.

5 komentarzy

« Starsze wpisy